×

Muzyka diabelska w Domu Bożym….

Muzyka diabelska w Domu Bożym….

„I ustawili swoje obrzydliwości w domu, który jest nazwany Moim imieniem, ażeby go splamić” (Jer. 32:34). 

Byłem przerażony i zaszokowany do ostateczności, kiedy niedawno otworzywszy jakieś chrześcijańskie czasopismo, zobaczyłem w nim zdjęcie grupy rockowej „heavy-metal”, która nazywała się chrześcijańską. Mężczyźni nosili takie samo sadomasochistyczne ubranie, na jakie zwróciłem uwagę na ulicach San Francisco, gdy składałem tam świadectwa  o Chrystusie. 

Wszelkie okropne obrazy pojawiły się mimo woli przed moimi duchowymi oczyma. Jeszcze wyraźnie pamiętam, jak pewnego razu szło w moim kierunku dziesięciu czy dwunastu takich sadomasochistów, w charakterystycznych czarnych kurtkach skórzanych, z punkowymi fryzurami, wyszminkowanymi twarzami, pasami nabitymi gwoździami, metalowymi łańcuchami i bransoletkami. Ich spojrzenia były niespokojne a na twarzach wypisana była wewnętrzna pustka i osamotnienie. Wydawali mi się hordą wałęsających się, zbuntowanych demonów, gdy tak szli naprzeciw mnie. Zaczepili ordynarnie i sądzili, że na pewno nie ośmielę się pozostać na chodniku. Zszedłem na bok, aby ich przepuścić i wtedy uświadomiłem sobie, że spotkałem diabła w ludzkiej postaci. 

Jak mam opisać swe przerażenie, gdy zobaczyłem zdjęcie owej chrześcijańskiej grupy „heavy-metal” w wymienionym czasopiśmie. Ci ludzie określający się tam ambasadorami Jezusa Chrystusa, ubrani byli dokładnie tak samo, mieli takie same fryzury, taki sam groźny wyraz twarzy i prezentowali taki sam rodzaj muzyki, przy której tańczą sadomasochiści. Prorok Sofoniasz dawno przepowiedział: „A w dzień ofiary Pana, tak się stanie: Ukarzę książęta i synów królewskich, i wszystkich, którzy ubierają się w strój cudzoziemski” (Sof.1:8). Paweł pisał: „Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki” (II Kor. 11:13-15).  A Jezus powiedział: 

„Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść wybranych. Oto przepowiedziałem wam” (Mat. 24:24-25). 

Westchnąłem do Pana i zawołałem w duchu: „Jak głęboko upadliśmy! Punk-rock w świętym miejscu? O Panie kochany, popatrz, co ośmiela się wdzierać przez rozdartą zasłonę — wszystko w imieniu Chrystusa!” Prawdziwe dzieci Boże muszą przyznać za prorokiem Jeremiaszem: „Wstyd nas ogarnął, gdy usłyszeliśmy o zniewadze i rumieniec wstydu okrył nasze oblicze, że cudzoziemcy weszli do świętych miejsc przybytku Pana” (Jer.51:51). 

Gdzie są ci, którzy biją na alarm na Syjonie; którzy jeszcze odczuwają hańbę? Gdzież prorocy, którzy krzyczą wielkim głosem: „Koniec! Nie ma już miejsca dla diabelskiej muzyki w domu Bożym. W duchu słyszę grzmiący głos Izajasza: „…usunie Pan ozdobę: sprzączki   i diademy, i półksiężyce. Kolczyki, naramienniki i (…) zawoje i łańcuszki i wspaniałe przepaski (…) i amulety, pierścionki i kolczyki do nosów (…) zamiast woni będzie smród” (Izaj. 3:18-24). 

Czy to Kościół zwycięzców, święty i oddzielony od świata, gdzie mile widziana jest tak przerażająca bezbożność, póki ukrywa się ona pod ową skórą religii? Czy dom Boży naprawdę stał się – miejscem, gdzie mogą odbywać się nawet demoniczne przedstawienia   z muzyką pochodzącą sprzed ołtarzy Baala? To straszne być zmuszonym do przypatrywania się, jak raniony jest Chrystus przez takich, którzy twierdzą, że Go nie znają. „A gdy ktoś go zapyta: Cóż to za rany masz na piersi? Wtedy powie: To są rany, które mi zadano w domu moich przyjaciół” (Zach. 13:6). 

Jacyż tchórzliwi są dzisiaj kaznodzieje, tolerujący, a nawet pochwalający muzykę, która sprawia, że aniołowie w niebie oblewają się rumieńcem wstydu! Dlaczego nie piętnujemy publicznie tych fałszywych proroków muzycznych, zwodzących tak wielu ludzi? Jezus powiedział: „Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem wielu, przyjdzie w imieniu Moim, mówiąc: Jam jest Chrystus i wielu zwiodą” (Mat. 24:4-5). Utrzymują oni, że należą do Chrystusa, ale ewangelia, którą głoszą, jest inną ewangelią i mają oni również innego Jezusa. „Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który powołał w łasce Chrystusowej, do innej ewangelii, chociaż innej nie ma, są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić Ewangelię Chrystusową” (Gal. 1:6-7). 

Bezbożna muzyka, rozprzestrzeniająca się dzisiaj w domu Bożym wywołuje na pewno w niebie olbrzymie zdziwienie. Aniołowie nie mogą tego zrozumieć, 24 starców, otaczających święty tron Boży, napełnionych jest bólem i smutkiem. Jeden drugiego pyta: „Jak mogą ci, którzy nazywają siebie świętym imieniem Chrystusa, brać węgle z ołtarza diabła i przychodzić z tym przed oblicze Boga, aby złożyć je na Jego ołtarzu? Czyż są tak zaślepieni? Czy nie wiedzą, że przynoszą obcy ogień z obcymi węglami? W każdym węglu żarzy się ogień piekielny! Kapłani Boga zostali kiedyś ukarani śmiercią, ponieważ popełnili ten straszny czyn! Czy nie wiedzą, że Bóg unicestwi tych, którzy z obcym ogniem przychodzą do świętego miejsca? Jak możliwe jest coś takiego?” „I ustawili swoje obrzydliwości w domu, który jest nazwany Moim imieniem, ażeby go splamić” (Jer. 32:34). 

Święty ołtarz bezczeszczony 

Czym są te zespoły „heavy-metal” i „punk-rock”, które twierdzą, że przychodzą w imieniu Jezusa Chrystusa? Kim są ci muzycy rockowi, którzy próbują wprowadzić do domu Bożego takie „innowacje”? Są to ludzie, którzy bezczeszczą święty Boży ołtarz! Ich straszną podobiznę znajdziemy w Starym Testamencie, który miał uczyć ich i wszystkich: ich pochlebców bojaźni Bożej. 

Takim przykładem jest król Achaz, władca judzki, mąż kompromisów. Przyjaźń z poganami stała się przyczyną jego zguby. Każdy chrześcijanin, który boi się Pana i smuci się z powodu występnych innowacji w domu Bożym, powinien przestudiować Drugą Księgę Królewską, rozdział 16. Jest w nim dokładnie opisane to, co dzisiaj widzimy w związku z bezczeszczeniem świętości. 

Król Achaz czynił to, co było złe w oczach Pana. Jego wielką słabością było zepsucie. Przyjaźnił się z bezbożnym królem asyryjskim Tiglat-Pileserem i określał siebie samego jako sługę i syna owego pogańskiego władcy. W pogańskich świątyniach Damaszku czuł się równie dobrze, jak w domu Pana w Jeruzalemie, gdyż nigdy całkowicie nie oddzielił się od Boga. Zachwyciło go to, co ujrzał w świątyniach pogan. „A gdy król Achaz (…) zobaczył ołtarz, który był w Damaszku, przesłał do kapłana Uriasza podobiznę tego ołtarza wraz  z planem całej jego budowy. Kapłan Uriasz kazał wznieść ołtarz całkowicie według planu, jaki król Achaz przysłał z Damaszku; takim kazał go sporządzić kapłan Uriasz…” (II Król. 16:10-11). 

Co to ma znaczyć? Nowy ołtarz skonstruowany według wzoru ołtarzy pogan, sporządzony  jest w domu Bożym? A kapłaństwo, miast konsekwentnie się temu przeciwstawić, po prostu brało w tym udział. Ten obłudny kapłan Uriasz, uczynił wszystko tak, jak mu rozkazał król Achaz w (II Król. 16:16). Co za obraz kapłanów naszych czasów, którzy usłużnie idą na kompromis i bez oporu dostosowują się do pogańskich innowacji w domu Bożym. Nie mają duchowego kręgosłupa; nie mają nawet odwagi przeciwstawiać się owym zmianom i nowomodnym rzeczom, które bezczeszczą ołtarz Pana. Dochodzi do tego, że wielu kaznodziejów i całe zbory po prostu uczestniczą w plugawych koncertach. Motto brzmi: „Nie wolno sądzić”, a to jest zasłoną dymną szatana, za którą ukrywa on wszelkie możliwe zło. 

Niesłychane! Zepsuty król! Omamiony i zwiedzony przez ołtarze pogan, zjednoczył się ze słabym kapłaństwem, które nie posiadało duchowego kręgosłupa, i wzniósł nowy ołtarz, bezpośrednio przed Bożym świętym ołtarzem. Ołtarz ten był doskonałą podobizną owych ołtarzy, na których poganie składali ofiary swoim bóstwom. Czy muzyka rockowa wśród wierzących nie jest dokładnie tym samym – doskonałą podobizną tego, co ofiarowane jest na ołtarzu diabła w czasie dzikich, pogańskich koncertów? 

Po bezprawiu nastąpiła obraza: „Ołtarz miedziany zaś, który stał przed Panem, kazał usunąć    z przedniej części świątyni, z miejsca pomiędzy nowym ołtarzem a między świątynią Pana  i ustawić po stronie północnej tego ołtarza” (Król. 16:14). Zmienił on nakaz w domu Bożym, ołtarz Boga usunął do tyłu i przed nim postawił swój ołtarz. I na tym ołtarzu zrobionym według pogańskiego wzoru składane były ofiary, co było bluźnierstwem przeciwko Bogu. Krew Chrystusa, której cieniem były te ofiary, została wdeptana w błoto. Krwawe sińce Jezusa Chrystusa zostały wystawione na pośmiewisko przed całym ludem Judy i przed światem pogańskim. Nieprawdopodobne, że kapłani dopuścili do tego, a nawet brali udział w tej zmowie; ani jeden nie podniósł głosu, by zaprotestować przeciw hańbie spowodowanej takim postępowaniem. 

Nie udało się uniknąć zbezczeszczenia przez króla Achaza, w dalszej kolejności umywalni oraz kadzi na wodę. Święta miara siłą rzeczy musiała się zdewaluować. Umywalnia służyła do oczyszczania, utrzymania czystości i świętości. Ale król Achaz „kazał poprzerzynać podstawek i usunąć znad nich umywalnię; kazał też zdjąć kadź na wodę spod miedzianych wołów, które były pod nią, I postawić ją na posadzce kamiennej” (II Król. 16:17). 

Czytaj i drżyj, dziecię Boże! Za milczącą zgodą kapłaństwa ten nowator, który zbezcześcił ołtarz Boga, zdjął umywalnię z jej piedestału i położył ją na bruk. W ten sposób poniżył on publicznie wartość sprawiedliwości, zniżył świętość do poziomu błota, a oczyszczenie uczynił czymś nieważnym. Boża czystość została zdegradowana do poziomu ulicy; zdjęta  i odłożona na bok — znieważona! Dokładnie to samo czynią orędownicy nowych kierunków w muzyce: pomniejszają wartość świętości i kpią publicznie z czystości i oddzielenia od świata. 

Achaz ogłosił, że otrzymał szczególne pomazanie, aby składać Panu ofiary na swoim nowym ołtarzu. Bardziej absurdalnej służby Bogu nie można sobie wyobrazić. Krew ofiarna przelewana była przed Bogiem na pogańskim ołtarzu nowo sporządzonym, rękami męża, wierzącego, iż postępuje właściwie. Całkowicie uległ on wpływowi pogaństwa, tak stał się ślepy wobec wszystkich prawdziwie duchowych wartości. Myślał, że uczcił Boga zbudowanym przez siebie ołtarzem, podczas gdy Bóg nie posiadał się z gniewu z powodu haniebnego jego postępowania. Ta historia odnosi się ściśle do miłośników rocka. Przynoszą oni pogańskie rytuały Bogu – to błędne oddawanie czci. Myślą, że służą Panu, podczas gdy On gardzi ich ofiarą. Używają imienia Jezusa, aby usprawiedliwić swe pogańskie praktyki. Szatan liczy na to, że zanieczyści uwielbienie Wszechmogącego Boga przez wziętą z jego ołtarzy muzykę rockową. Diabeł niczego nie szuka tak bardzo, jak uwielbienia swojej osoby. Nie cofa się przed niczym, gdy chodzi o splamienie uwielbienia oddawanego Bogu, aby zostało ono przez Niego odrzucone. W ten sposób udaje mu się zapobiec uwielbianiu w duchu i w prawdzie. Dodaje on po prostu innego ducha, daje domieszkę kłamstwa, bo wie, że taka służba nie będzie przez Pana przyjęta. Bóg musi odtrącić każde uwielbienie, które nie jest zrodzone z Ducha Świętego i i nie pochodzi z prawdy. Nawet jeżeli muzyka rockowa inspiruje i porywa w jednakowym stopniu wykonawców i słuchaczy, to jednak dociera ona najwyżej do sufitu. Bóg nie dotyka jej – On się jej brzydzi! 

Na zakończenie czytamy o Achazie: „… pozamykał drzwi świątyni Pańskiej” (II Kron. 28:24). Swój nowoczesny ołtarz wyniósł on na wszystkie wzgórza, gdzie ustawione były bałwany pogan. Dla fanów rocka dom Boży staje się na dłuższą metę również za ciasny, za święty, dlatego idą ze swoimi nowoczesnymi przedstawieniami o Jezusie” do barów, klubów i innych diabelskich przybytków. Sądzą oni, że starsi chrześcijanie są po prostu staromodni. 

Każdy kapłan i każdy, kto należał do ludu Bożego i modlił się przy tym pseudo – ołtarzu, był tak samo winien bluźnierstwa przeciwko Bogu, jak przestępca Achaz. I twierdzę, że każda chrześcijańska stacja telewizyjna i radiowa, każdy kaznodzieja i każdy młody człowiek, który nazywa siebie wierzącym i przyjmie milcząco te pogańskie nowości, będzie za to kiedyś pociągnięty przez Boga do odpowiedzialności. 

„Ależ oni sprawiają wrażenie takich szczerych. Oni naprawdę z całego serca kochają Jezusa. Zanoszą Chrystusa w miejsce, gdzie nikt prawie nie chodził. Oni na pewno nie są źli, lecz po prostu inni”. Również o królu Achazie można by powiedzieć, że był prawy. Mimo to  w swoim perwersyjnym poznaniu Boga postępował całkiem opacznie, fałszując służbę Bogu. W oczach Bożych służba ta, mimo całej szczerości, była zła i niegodna przyjęcia. Taka też powinna być w naszych oczach. Wprawdzie mamy wychodzić do świata w celu pozyskania grzeszników dla Jezusa – ale nie po to, aby naśladować ten świat. W tej dziedzinie po prostu nie wolno nam pójść na żaden kompromis. 

Oby Bóg dał nam więcej kaznodziejów, którzy otwarcie przeciwstawiliby się tym innowacjom, a tych co chcieliby je wnieść, wypędziliby z domu Bożego — tam gdzie ich miejsce: do ołtarzy demonów, gdzie razem ze swoimi pogańskimi przyjaciółmi mogą grać swoją muzykę. Jednakże przedtem powinniśmy się za nich modlić; może niektórych da się jeszcze wyprowadzić z ich błędów. Ale jeżeli nie chcą słuchać Bożej mowy; jeżeli wzdragają się przed pokutą i odwróceniem od złych dróg, wtedy powinniśmy postąpić według wskazówki Pawła i „odtrącić ich jako odszczepieńców” (Tyt. 3:10) i „z takimi nawet nie jadać” (I Kor.5:11). 

Najbardziej prawdopodobne jest to, że „czcili… Boga, ale służyli także swoim bogom…” (II Król. 17:33), i „aż po dziś dzień postępują według dawnych zwyczajów…” (II Król. 17:34).  Dzięki Bogu za to, że król Hiskiasz, syn Achaza, usunął wszystkie fałszywe ołtarze swego ojca i był oddany Panu. „Zbuntował on się przeciwko królowi asyryjskiemu i wypowiedział mu poddaństwo” (II Król.18:7). Nareszcie pojawił się mąż Boży z mocnym kręgosłupem. 


Fragmenty z czwartego rozdziału z książki Dawida Wilkersona
„Nadszedł dzień Pana”

Set the Trumpet to thy Mouth
1985

Rozdział w PDF jest dostępny pod adresem –
 https://www.kilkaminut.pl/wp-content/uploads/2026/10/Nadszedl-Dzien-Pana-R4.pdf

Polecam również przesłanie Dawida Wilkersona pt „Prowadzeni w ciemność” –
https://www.kilkaminut.pl/wp-content/uploads/2025/09/prowadzeni.pdf

Opublikuj komentarz