Zacznij żyć dla Chrystusa
Bracie, Siostro, już czas przestać bawić się w kościół![]()
Nie piszę tego po to, by kogokolwiek potępić, ale dlatego, że wierzę, iż Jezus woła dziś swój Kościół do przebudzenia. Nie do kolejnego programu, konferencji czy emocjonalnego nabożeństwa, ale do powrotu do Niego.
Przestańmy zadowalać się chrześcijaństwem, które dobrze wygląda na zewnątrz, a nie przemienia serca. Przestańmy myśleć, że wystarczy bywać na spotkaniach, śpiewać pieśni, znać właściwe odpowiedzi i używać chrześcijańskiego języka. Jezus nigdy nie szukał ludzi religijnych. Szukał uczniów. Powiedział:
„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie swój krzyż i naśladuje Mnie.” To nie jest wygodna droga. To droga śmierci dla naszego ego, pychy, ambicji, urazy, chęci panowania nad innymi i życia dla siebie. Ale właśnie tą drogą prowadzi prawdziwe życie.
Jeżeli żyjesz w grzechu, nie usprawiedliwiaj go. Wyznaj go i porzuć. Bóg nie odrzuca skruszonego serca. Jeżeli nosisz w sobie przebaczenia, gniew lub żal, oddaj to Jezusowi. Przebacz tym, którzy cię zranili, tak jak Chrystus przebaczył Tobie. Pozwól, aby On uleczył rany, których ludzie nie potrafili uleczyć. Nie buduj swojej tożsamości wokół bólu, ale wokół Tego, który umarł i zmartwychwstał dla Ciebie.
Przestań żyć dla siebie. Zacznij żyć dla Chrystusa. Szukaj Go w ukryciu. Zamknij drzwi swojej komory i wołaj do Ojca. Niech Twoja relacja z Jezusem stanie się ważniejsza niż opinia ludzi, stanowisko, tradycja czy przynależność do jakiejkolwiek grupy.
I zacznij kochać ludzi. Nie tylko tych, którzy myślą tak jak ty. Nie tylko tych, ktorzy Cię kochają. Kochaj szczególnie swoich braci i siostry w Chrystusie. Noś ich ciężary. Służ im. Zachęcaj ich. Módl się za nich. Nie szukaj pierwszego miejsca, ale bądź sługą. Świat nie pozna uczniów Jezusa po wielkich scenach, spektakularnych kazaniach czy liczbie obserwujących, lecz po miłości, jaką będą mieli jedni do drugich.
Pamiętaj też o ostrzeżeniu Jezusa: „Nie każdy, kto Mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios, lecz ten, kto pełni wolę mojego Ojca.” Można mówić o Jezusie, a Go nie znać. Można działać w Jego imieniu, a nigdy naprawdę za Nim nie pójść. To są słowa, obok których nie wolno przejść obojętnie.
Dlatego jeszcze raz wołam, przestańmy bawić się w kościół. Przestańmy udawać chrześcijaństwo. Wróćmy do Jezusa. Do pokuty. Do świętości. Do prostego posłuszeństwa Słowu Bożemu. Do modlitwy. Do miłości. Do niesienia swojego krzyża każdego dnia.
On wciąż czeka z otwartymi ramionami. Jeszcze jest czas. Pójdźmy za Nim. Naprawdę.
Marek
Przestańcie bawić się w kościół –
https://www.facebook.com/100064697376432


Opublikuj komentarz