×

Thomas Campbell

Thomas Campbell

Pastor jednej z odłączonych gałęzi Kościoła Prezbiteriańskiego [W 1733 roku grupa pastorów odłączyła się od Kościoła Szkocji i utworzyła osobną społeczność. Nazywani byli „odłączonymi” – z ang. „seceders” (przyp. tłumacza).] , Thomas Campbell, z powodów zdrowotnych opuścił swój dom w Irlandii Północnej i przybył do Ameryki (1807) . Został dobrze przyjęty przez synod zasiadający wówczas w Filadelfii i wysłany do zachodniej Pensylwanii, gdzie jego niezwykłe dary i duchowy charakter sprawiły, że został zaakceptowany. Niektórzy jednak wątpili w jego lojalność wobec „świadectwa oddzielenia”, ponieważ nauczał, że tylko Pismo Święte stanowi prawdziwą podstawę wiary i postępowania, i potępiał ducha podziałów dominującego w Kościołach.

Wysłany z wizytą do słabo zaludnionego okręgu w Górach Alleghany przyjął do siebie na wieczerzę Pańską wierzących, którzy, choć byli prezbiterianami, nie należeli do tego konkretnego kręgu. Został za to napiętnowany, a broniąc swojego działania jako zgodnego z naukami Pisma Świętego, został potraktowany z taką wrogością, że skłoniło go to do wycofania się ze zgromadzenia odłączonych.

Z jego służby dalej korzystało wielu chrześcijan różnych wyznań, niezadowolonych z podzielonego stanu religii i zgadzających się z jego nauczaniem o tym, że jedność można osiągnąć tylko przez powrót do Biblii i że lepsze zrozumienie różnicy między wiarą a opinią doprowadziłoby do wyrozumiałości, która prawdopodobnie przyczyniłaby się do zahamowania podziałów. W pewnym domu położonym pomiędzy Mount Pleasant a Waszyngtonem odbyło się spotkanie (1509), podczas którego obecni tam naradzali się, jak najlepiej zastosować te zasady w praktyce. Thomas Campbell mówił o złu podziałów, pokazując, że nie są one nieuniknione, ponieważ Bóg zapewnił w swoim słowie normę i przewodnik wystarczający dla potrzeb kościołów we wszystkich czasach. To przez budowanie religijnych teorii i systemów poza Pismem Świętym pojawiły się spory i niezgody, a zatem tylko przez powrót do nauk słowa można odzyskać prawdziwą jedność. Zaproponował, by wiodącą ich zasadą było: „gdzie Pismo Święte mówi, my mówimy; a gdzie Pismo milczy, my milczymy”.

Pewien obecny tam prezbiterianin powiedział: „Jeżeli przyjmiemy to jako podstawę, oznacza to koniec chrztu niemowląt”, na co Thomas Campbell odpowiedział: „Jeżeli chrztu niemowląt nie ma w Piśmie, nie możemy mieć z nim nic wspólnego”. Inny wstał i pod wpływem silnych emocji, poruszony aż do łez, wykrzyknął: „Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam dnia, w którym moje serce wyrzeknie się tego błogosławionego powiedzenia Pisma: »Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Do takich bowiem należy królestwo Boże«”. Pewien ważny członek zgromadzenia niezależnych powiedział: „W tej części Pisma, którą zacytowałeś, nie ma żadnego odniesienia do chrztu niemowląt”.

Pomimo tych bezpośrednich dowodów na rozbieżność ich poglądów, większość zgromadzonych włączyła się w utworzenie „Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Waszyngtonu” i wyznaczyła Thomasa Campbella do przygotowania oświadczenia o ich celach. Oświadczenie to, na które wszyscy się zgodzili, przybrało formę „Deklaracji i wezwania”, w której wyrazili swoje przekonanie, że skoro żaden człowiek nie może być sądzony za swojego brata, to nikt nie może sądzić swojego brata, każdy musi osądzać siebie samego i sam musi zdać sprawę Bogu. Każdy jest związany słowem Bożym, ale nie żadną ludzką interpretacją. Zmęczeni stronniczymi sporami pragnęli podjąć i zalecić takie środki, które przyniosłyby zgromadzeniom odpoczynek. Stracili nadzieję na znalezienie go w ciągłych dysputach między stronnictwami lub w dyskusjach na temat ludzkich opinii; można go znaleźć tylko w Chrystusie i Jego niezmiennym słowie. Powróćmy zatem (pisali) do pierwotnego wzorca i weźmy za regułę samo słowo Boże. Nie mieli zamiaru tworzyć Kościoła, a jedynie społeczność dla promowania jedności chrześcijan i „czystej ewangelicznej reformy, poprzez proste głoszenie ewangelii i dysponowanie jej obrzędami w ścisłej zgodności z jej Bożymi standardami”.
|

Kiedy Thomas Campbell przyjechał do Ameryki, pozostawił za sobą rodzinę, by dołączyła do niego nieco później. Jego żona była pochodzenia hugenockiego, a ich syn Alexander przygotowywał się do święceń na pastora w odłączonym Kościele prezbiteriańskim. Podczas pobytu w Glasgow Alexander Campbell zetknął się z nauką i pracą braci Haldane. Zasiały one w jego umyśle wątpliwości co do biblijnego charakteru kontroli kościołów przez synody i doprowadziły go do zaakceptowania systemu kongregacjonalnego jako zgodnego z nauczaniem i praktyką apostolską. Jego przywiązanie do Kościoła odłączonych i szacunek wobec życzeń ojca powstrzymywały go przed jakimkolwiek zewnętrznym wyrażaniem swoich myśli, ale wewnętrznie odsunął się od systemu prezbiteriańskiego i kiedy nadszedł czas na odbywającą się co pół roku społeczność odłączonych, chociaż zdał wymagany egzamin i otrzymał oznakę uprawniającą go do udziału w wieczerzy Pańskiej wraz z dużą liczbą innych komunikantów, powstrzymał się od tego, czując, że oznaczałoby to zaaprobowanie systemu, którego nie mógł już dłużej akceptować.

Kiedy nadszedł czas, by rodzina Thomasa Campbella przeniosła się do Ameryki, Alexander przejął opiekę nad matką i jej młodszymi dziećmi; dotarli do Nowego Jorku i wozem pojechali w głąb lądu, zatrzymując się po drodze w dużych, przestronnych zajazdach. Thomas Campbell, słysząc o ich rychłym przybyciu, wyjechał z Waszyngtonu na ich spotkanie. Spotkali się w drodze i podróżując razem, opowiedzieli sobie o wszystkim, co przydarzyło im się w czasie rozłąki.

Ani Thomas Campbell, ani jego syn nie wiedzieli o sobie wzajemnie, że ten drugi opuścił ciało odłączonych i oboje niepokoili się, jak ten drugi przyjmie wiadomość o odejściu. Kiedy dowiedzieli się, że osobno i różnymi drogami doszli do tego samego wniosku, zostali wzmocnieni i napełnieni dziękczynieniem za oczywiste prowadzenie Pana. Gdy Alexander zobaczył „Deklarację”, którą napisał jego ojciec i usłyszał zasady, według których działał, stwierdził, że wyrażają one te same przekonania, do których on sam doszedł i postanowił poświęcić się wielkiej sprawie doprowadzenia do jedności Kościoła poprzez powrót do Pisma Świętego.

Fragment pochodzi z Książki „Kościół Pielgrzym” –
z rozdziału XIV Zachód 1790-1890

Opublikuj komentarz