×

Konkurs Poetycki – „Samotność dziecka”

Konkurs Poetycki – „Samotność dziecka”

WSTĘP 

Nadrzędnym celem Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego ,„„Samotność dziecka” Szukam domu była pomoc wszystkim dzieciom osieroconym, dzieciom z patologicznych, czy też rozbitych rodzin, z domów dziecka, a także dzieciom chorym — często pozostawionym samym sobie. Pomoc ta polegała na zainteresowaniu się ich losem, daniu im możliwości twórczego wypowiedzenia się na ten temat, ale też uświadomieniu społeczeństwa w kwestii skali problemu. Pomysłodawca przedsięwzięcia — Mariusz Śniegulski — od początku w pełni zdawał sobie sprawę z ogromu wrażliwości cechującej samotne dzieci, dlatego nawet przez moment nie wątpił w sukces konkursu. I nie pomylił się. Konkurs zmobilizował ogromną liczbę piszących. Nadesłano prawie 1000 wierszy. Przerosło to najśmielsze oczekiwania i tym samym udowodniło, że organizowanie tego typu przedsięwzięć jest potrzebne i przynosi piękne owoce. 

Pomysł podjęcia się ogólnopolskiego poetyckiego wyzwania zrodził się pewnego dnia, kiedy to M. Śniegulski — kompozytor muzyki do utworów lirycznych, gitarzysta, wokalista — wystąpił przed dziećmi z domów dziecka. Trzy lata temu natomiast poznał pewną rodzinę zastępczą z Cieszyna, w której schronienie znalazło aż sześcioro dzieci. Postanowił jej pomóc. To właśnie w tej rodzinie mieszka znana obecnie całej Polsce (i nie tylko) dziewczynka z plakatu „Szukam domu”, która jest wizytówką akcji, a także twarzą z okładki tomiku. Zapoczątkował działania w Świecie, który zna, sam tworzy I w którym czuje się najlepiej — świecie poezji i muzyki.

Temat, który poruszył M. Śniegulski nieobojętny okazał się i innym ludziom. Projektem zainteresowało się Stowarzyszenie Misja Nadziei z Dąbrowy Górniczej, wraz z którym inicjator 12 września 2006 r. ogłosił Ogólnopolski Konkurs Poetycki pt.: „Samotność dziecka” w Starostwie Powiatowym w Częstochowie. Został także sprecyzowany cel konkursu, w którym podkreślono promowanie poprzez sztukę rodzinnej opieki zastępczej oraz zwrócenie uwagi na samotność dziecka, spowodowaną odrzuceniem, sieroctwem, chorobą, czy niepełnosprawnością, dotykającą coraz to większą liczbę dzieci w naszym kraju. Organizatorzy, poprzez powołanie do życia konkursu, chcieli dać wyraz swojej dezaprobaty dla tej sytuacji, a poprzez wyraźne zwrócenie uwagi na powyższy problem dali także wyraz solidarności z samotnymi dziećmi. 

W sukcesie projektu dopomógł w dużej mierze dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Skoczowie Robert Orawski, promujący poetycką inicjatywę w internecie, koordynujący wszelkie działania związane z gromadzeniem napływających wierszy, a także służący pomocą w kwestii powołania jury. Dzięki niemu również doszło do opublikowania wierszy laureatów w niniejszym zbiorku, co jest efektem ubiegania się, jak i zarówno otrzymania wsparcia grantowego ze strony Samorządu Województwa Śląskiego.

Publikacja zawiera wiersze nagrodzone podczas dwóch finałów Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Samotność dziecka” Szukam domu. Pierwszy finał — Finał Śląska Cieszyńskiego miał miejsce 24 lutego 2007 r. w Miejskim Domu Kultury w Skoczowie. Za około trzy miesiące — 3] maja, odbył się drugi finał zorganizowany podczas Targów Książki w Katowickim Spodku. Przyznano i wręczono nagrody w czterech kategoriach. Dodatkowo uhonorowano również poetów wyróżnionych w sposób szczególny przez koordynatora kampanii społecznej „Szukam domu” — Andrzeja Olszewskiego. Utwory wszystkich laureatów są ujęte w tomiku w przejrzystych podrozdziałach. Czytelnik ma też możliwość zaznajomienia się ze składem jury obu finałów, wynikami obrad oraz przemyśleniami A. Olszewskiego na temat choroby sierocej u dzieci. Wraz z tekstami prezentowane są również prace plastycznie, w tym głównie grafiki młodzieży, uczęszczającej na warsztaty plastyczne do Miejskiego Domu Kultury, a także rysunki skoczowianina — Szymona Brody. | 

Sam tomik nie kończy szczytnego przedsięwzięcia. Po jego wydaniu M. Śniegulski zamierza skomponować muzykę do wybranych wierszy i wydać poetyckie kompozycje na płycie CD. Nad płytą pracować będzie cieszyński zespół poetycko-folkowy „Poethicon” wraz z gośćmi. Już teraz zapraszamy 

wszystkich czytelników do sięgnięcia po muzyczną ilustrację prezentowanych utworów w celu zakosztowania wszystkich smaków wielowymiarowej akcji. 

Julia Broda 

Publikacja zawiera wiersze nagrodzone w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Samotność dziecka” Szukam domu. Uczestników oceniano dwukrotnie: podczas Finału Śląska Cieszyńskiego, mającego miejsce w Skoczowie oraz finału, który odbył się na Targach Książki w Katowickim Spodku. 



ŻADNE INNE ŁZY
(nocą, gdzieś w domu dziecka)
żadne inne łzy tak nie bolą
jak te łzy
samotne nie przytulone
nie wycałowane serdecznie na dobranoc

żadne inne łzy tak nie smucą
jak te łzy
spadające cichutko w zimną obcość poduszki
poduszki z niewyraźną pieczęcią przynależności
do wszystkich i do nikogo…

Katarzyna Zychla

JESTEM SAM

Jestem sam, zupełnie sam,
Małe, puste serce mam
Nie mam mamy, taty też,
Może mnie pokochać chcesz?

Jestem sam, zupełnie sam, Swoją szafkę pustą mam,
Do zabawy chciałbym mieć
Coś swojego, mała rzecz.

Jestem sam, zupełnie sam,
Choć gdzieś siostrę małą mam,
Wiem, że jest, lecz nie wiem gdzie,
Wzięli ją, nie chcieli mnie

Jestem sam…

Beata Komarnicka


PYTAJĄCE DZIECKA SERCE

Czy Pan dostrzegł te mury?
Czy kraty Pan widział?
Czy płakał Pan kiedyś pod łóżkiem leżąc?
Czy rysował Pan mamę, która nie istnieje?
Czy prosił Pan w liście do Mikołaja o miłość?
Czy kreślił Pan linie na własnej skórze?
Czy bawił się Pan autami wiecznie z pożyczalni?
Czy oglądał Pan całodobowy biało — czarny film?
Czy myślał Pan bezustannie jak jest tam u Boga?
Ja tak.
Błagam niech Pan t y l ko nie milczy. 

Anna Sadzik (Amii)

NIEWIDZIALNI

Nikt nie zauważył łez
Nikt nie zauważył
postaci w kącie
Nikt nie chce zobaczyć
Po co?
Każdy ma dość łez
Po co kolejne?
Są zbędne
Tylko chłód
Ale taki chłód
Którego nikt nie chce
Każdy może być
Niewidzialny
Jeśli tego chcą inni

Joanna Kwiatkowska

W PUSTYM POKOJU

Cztery białe ściany,
Stół, dwa krzesła i obraz.
Cztery białe ściany
I okno na ciemny las.

W pustym pokoju na czarnej
Kanapie siedzi cień,
Ciemny cień…
Jego odbicie na białą ścianę pada.

To dziecko…
Małe dziecko okryte krótkim kocem…
Skulone w kłębek wpatruje się w dal.
Strach, smutek, żal.

Czeka na kolejny dzień,
Lecz noc nie kończy się…
Zegar wybija północ.
Godzina duchów!

Słyszy krzyk.
Boi się, zatyka uszy poduszką.
Lecz krzyk przedziera się i wpada
Znów do uszu.

Chwila ciszy…
To nie koniec.
Stara szafa skrzypi.
W środku niej są oczy. 

Kolejna godzina…
Zimno…
Cień nie zamyka oczu.
Kiedy wreszcie będzie dzień?

W końcu dziecko porwał sen.
Błądzi wśród kłębiastych chmur. 
Spotyka się z Księżycem
I kończy się. 

Cień otwiera oczy.
To już rano jest.
Ubiera się.
I czeka na kolejną noc. 

Katarzyna Bień


PO CHLEB, KTÓREGO JUŻ CHYBA NIE MA… 

Zawstydzony pytaniem o imiona rodziców — 
Ukrywa łzy. 
Karmi oczy ich nadmiarem,
Próbując zamknąć wspomnienia na samym dnie kufra. 

Pusta kuchnia…
Gołąb za oknem nikczemnie stuka w parapet
12 — Matka obiad by gotowała
a gołąb ciągle stuka… 

Niezbyt pełny pokój…
Starsza pani w długim szalu idzie po chleb.
Tata nie przegląda gazet
O tej porze chleba już chyba nie ma… 

Ono idzie samo. 
Swoje samotne plącze nogi, 
Rozwiązane sznurówki moczy w kałużach
Rozpiętą kurtką poluje na wiatr 
A gołąb wystukuje resztki czerstwego chleba… 

Bartek Mieszalski

Opublikuj komentarz