Bracia do boju nadszedł czas…
„O wstań, o wstań dla Jezusa, trąby wzywa ton,
Do boju w pole chwały, bo dla was walczy On!
Nic nie śmie was powstrzymać; Duch Boży daje sił,
By każdy tu zwycięzcą w tym boju wiary był.”
Na jednej ze społeczności rozmawialiśmy na temat jedności. Jedność wśród chrześcijan potrzebuje remontu. Fundamentem jedności jest sam Chrystus, myśl Chrystusowa zawarta w Ewangelii. Ewangelia jest elementem scalającym, klejem łączącym nas w Chrystusie. Kiedy pojawia się inna Ewangelia dochodzi do rozłamu. Dlatego Paweł pisze aby „jednym sercem, wspólnie walczyć o wiarę w tę prawdziwą Ewangelię.
Wspólna walka o Ewangelię, o wiarę jest również czynnikiem jednoczącym wspólnotę. To jest ważna refleksja.
„Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej, abym ja – czy to gdy przybędę i ujrzę was, czy też będąc z daleka – mógł usłyszeć o was, że trwacie mocno w jednym duchu, jednym sercem [duszą] walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię”. Flp 1:27
Użyty tutaj grecki wyraz συναθλέω (synathleo) to starogrecki czasownik, który oznacza przede wszystkim zmagać się z czymś, wspólnie z kimś, energicznie współpracować lub walczyć z kimś w czyimś towarzystwie. Nasz bój o wiarę w Ewangelię, to nie jest wyścig indywidualny, ale walka zespołowa, oparta na jedności drużyny.
Ten sam wyraz został użyty w bardzo ciekawym wersecie Flp 4:3; ”Proszę Ewodię i proszę Syntychę, aby były jednomyślne w Panu. Proszę też i ciebie, wierny towarzyszu, pomagaj tym, które razem ze mną pracowały [wspólnie zmagały się, walczyły] w ewangelii, wraz z Klemensem i z innymi moimi współpracownikami, których imiona są w księdze życia.” Z tych słów wynika, że w Filipii były siostry, kobiety które w tej słuzbie były aktywne i wspólnie walczyły o dobro Ewangelii. Kościół potrzebuje jednomyślnych kobiet, wspólnie walczących po stronie tej właściwej ewangelii….
O walce pisze również Paweł do Tymoteusza i zwraca się słowami zachęty; „Staczaj dobrą walkę wiary, uchwyć się życia wiecznego, do którego też zostałeś powołany i o którym złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.” 1 Tymoteusza 6:12
W starożytnej i nowożytnej grece czasownik ἀγωνίζομαι (agonizomai) oznacza zmagać się, rywalizować, walczyć, usilnie dążyć lub rywalizować. Pochodzi od słowa agōn (ἀγών), które oznacza zgromadzenie, zawody, wyścig lub publiczną arenę. Paweł prosi Tymoteusza aby w to co robi wkładał intensywny wysiłek, gorliwie pracował i wytrwale zmagał się z trudnościami, próbami lub wyzwaniami duchowymi i cielesnymi. W potocznym języku greckim użyte tutaj słowo oznacza ono rywalizację sportową, rozegranie meczu lub walkę o coś wyjątkowego.
Słowo to pojawia się kilkakrotnie w Nowym Testamencie, opisując intensywny, skoncentrowany wysiłek w pokonaniu przeciwników, przeciwności. Łukasza 13:24 – „Staraj się [podejmij wysiłek, zawalcz o to] (agonizesthe), aby wejść przez ciasne drzwi.”; 1 Koryntian 9:25 – Zawodnik, który we wszystkim panuje nad sobą („uczestniczy w zawodach”); 2 Tymoteusza 4:7 – „W dobrych zawodach walczyłem”; Jana 18:36 – „Jezus odpowiedział: Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby moje królestwo było z tego świata, to moi słudzy walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak moje królestwo nie jest stąd.”
Słowo ἀγών (agōn) w języku starogreckim oznacza przede wszystkim konkurs, pojedynek, zmaganie, walkę lub proces sądowy. Pochodzi ono od rdzenia związanego ze zgromadzeniem lub prowadzeniem i ma bardzo bogatą historię semantyczną, która wpłynęła na wiele współczesnych języków Pierwotnie słowo to mogło oznaczać samo miejsce, w którym gromadzili się ludzie (np. stadion, arena, plac). W klasycznej Grecji agōn odnosił się do oficjalnych zawodów organizowanych podczas świąt religijnych. Nie ograniczały się one tylko do sportu (jak starożytne igrzyska olimpijskie – Olympiakoi Agones).
Mianem tym określano również rywalizację muzyczną, poetycką, teatralną czy wyścigi rydwanów. W mitologii greckiej Agon był pomniejszym bogiem (personifikacją) uroczystych zawodów i rywalizacji. W starożytnym dramacie (zwłaszcza w komedii staroattyckiej) agon to formalny element struktury sztuki – debata lub pojedynek słowny pomiędzy dwoma głównymi bohaterami o przeciwstawnych racjach (reprezentowanymi przez protagonistę i antagonistę Od słowa ἀγών (i powiązanego z nim czasownika ἀγωνίζομαι – walczyć, zmagać się) pochodzą znane nam dzisiaj pojęcia np. agonia – pierwotnie oznaczała wysiłek i zmaganie przed walką, dziś oznacza proces umierania (walkę o życie).
Tego typu walka graniczy z agonią, Walka o tę właściwą ewangelię jest walką można by powiedzieć, walką na śmierć i życie, starcie lub konflikt o najwyższą stawkę, w którym chodzi o przetrwanie jednego z uczestników (dosłownie) albo o rywalizację prowadzoną z bezwzględnym zaangażowaniem, do upadłego.
Jeszcze kilka wersetów w którym użyty jest ten wyraz grecki… „Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć; Staczając tę samą walkę, którą widzieliście we mnie, i o której słyszycie, że teraz we mnie się toczy.” Fil 1:30; „Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mego oblicza w ciele; Aby ich serca były pocieszone, będąc zespolone w miłości, a to ku wszelkiemu bogactwu zupełnej pewności zrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga, Ojca i Chrystusa” Kol 2:1; „Lecz chociaż przedtem, jak wiecie, doznaliśmy cierpień i byliśmy znieważeni w Filippi, to jednak odważyliśmy się w naszym Bogu, by wśród wielu zmagań głosić wam ewangelię Boga.” 1Tes 2:2; „Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem.” 2 Tym 4:7
W liście do Hebrajczyków 12:1 czytamy; „Skoro i my mamy wokół siebie tak wielką chmurę świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo osacza, w cierpliwości biegnijmy [walczmy] w wyznaczonym nam wyścigu.” Użyty tutaj wyraz ἀγῶνα (agona) to nie przebieżka, poranny jogging, ale ultramaraton. Dlatego w wierszu 4 czytamy… „Jeszcze nie stawialiście oporu aż do krwi, walcząc [przeciwstawiać się, sprzeciwiać się] przeciwko grzechowi.”
Głoszenie innej Ewangelii też jest grzechem….
Adresatami Listu do Hebrajczyków byli ludzie zmęczeni, na krawędzi rezygnacji i wycofania się. Ponieważ ciężar chrześcijańskiego życia, a także grzech ich osaczał i przytłaczał. Rozważamy ten fragment w momencie, gdy coraz więcej osób odchodzi ze wspólnot i jest zmęczonych chrześcijaństwem. Wycofują się. Autor Listu przeciwstawia wytrwałe, zaangażowane uczestnictwo w biegu, wycofaniu się i kapitulację, dzielnemu uczestnictwu w wyznaczonym boju.
Dlaczego rezygnują? Być może ktoś na początku źle przedstawił na czym polega chrześcijańskie życie. Być może nie obliczyli kosztów, nie wzięli pod uwagę doświadczeń, znoszenia hańby, wyjścia z Chrystusem poza obóz, że chrześcijaństwo to bieg i bój. Że bycie uczniem Chrystusa wymaga determinacji i poświęcenia.
Nie wywieszaj białej flagi…
Paweł w bardzo wyraźnie naucza, że chrześcijańskie życie jest wyścigiem. W 1 Liście do Koryntian 9:24 czytamy: „Tak biegnijcie, abyście zwyciężyli”. Niestety, większość ludzi nigdy go nie kończy. Niektórzy nawet nie wiedzą, że to wyścig. Na portalach społecznościowych spotykam ludzi, którzy nie wiedzą, że mają konkretny cel w chrześcijańskim życiu. Tym celem jest, dobiec do mety. Myślą, że żyją po to, by móc się przespacerować po deptaku, najeść się, zabawić, korzystać z życia. Spotkamy ludzi, którzy dają się zwieść, zbaczają z drogi, rozpraszają się. Grozi im dyskwalifikacja. Umierają z niespełnionymi marzeniami, oczekiwaniami i niezrealizowanym potencjałem, nigdy nie stając się tym, kim Bóg zamierzył. To tragedia. „Tak biegnijcie, abyście zwyciężyli”.
Teraz przeczytajmy List Judy 1:4 „Umiłowani, podejmując usilne starania, aby pisać wam o wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i zachęcić do walki o wiarę [walki żarliwej] raz przekazaną świętym. Wkradli się bowiem pewni ludzie [a wraz z nimi poglądy podważające waszą wiarę]…”
Ten starogrecki czasownik ἐπαγωνίζομαι (epagōnízomai) oznacza „walczyć z zapałem”, „wytężać siły” lub „żarliwie, z zaangażowaniem walczyć w obronie czegoś”, dosłownie oznacza „walczyć o” z maksymalnym wysiłkiem, umiejętnościami i absolutnym zaangażowaniem.
W tym kontekście autor używa tego terminu jako metafory sportowej lub militarnej, wzywając wierzących do podjęcia bolesnego, ogromnego wysiłku w obronie pierwotnych prawd duchowych przed deprawującymi wpływami. Plutarch, używał tego słowa do opisu walki fizycznej (np. walki z Hannibalem) lub do opisu przywódcy, który dodaje zupełnie nową walkę do poprzednich zwycięstw. Nasza walka o wiarę, o czystość Ewangelii, tej właściwej Ewangelii, to często jest walka za walką, zupełnie nowa, dodana do poprzedniej….
I kolejny wiersz z 2 Koryntian 10: 3,4 „„Chociaż bowiem w ciele żyjemy, nie walczymy [prowadzimy wojnę] według ciała; (Gdyż oręż naszej walki (walkę opartą na dobrej strategii) nie jest cielesny, ale z Boga, i ma moc burzenia twierdz warownych); Obalamy [niszczymy, zdejmujemy z piedestału] rozumowania i wszelką wyniosłość, która powstaje przeciwko poznaniu Boga, i zniewalamy [bierzemy w niewolę, tak jak się bierze jeńców wojennych] wszelką myśl do posłuszeństwa Chrystusowi; Gotowi do ukarania wszelkiego nieposłuszeństwa…” To również dotyczy walki o wiarę, o tę Ewangelię, o mysl Chrystusową, która jednoczy kościół.
W starożytnym języku greckim użyty tutaj czasownik στρατεύω (strateuō) oznacza „nacierać z armią lub flotą”, „prowadzić wojnę” lub „służyć jako żołnierz”. Pochodzi od rzeczownika στρατός (stratos), który oznacza „obozującą armię” lub „zastęp”. Dowodzić armią, podejmować kampanię wojskową, nacierać lub prowadzić wojnę. Służyć w armii, odbywać służbę wojskową lub działać jako żołnierz.
Στρατεία to również rzeczownik ze starożytnej i greckiej odmiany koine, oznaczający przede wszystkim służbę wojskową, kampanię, wyprawę lub działania wojenne. Pochodzi od czasownika strateuō, oznaczającego „prowadzić wojnę w oparciu o strategię”. Nasza walka nie może być chaotyczną walką z próżnią, walką do której można przystąpić at hoc bez przygotowania, bez wyszkolenia…
W epoce bizantyjskiej termin „strategia” przekształcił się w termin prawny i instytucjonalny. Oznaczał on obowiązkową służbę państwu – wojskową, cywilną lub kościelną. Osoba posiadająca „strategię” była zobowiązana do osobistej służby wojskowej lub do zapewnienia rekompensaty finansowej na finansowanie armii.
„A to, co słyszałeś ode mnie wobec wielu świadków, powierz ludziom godnym zaufania, którzy będą w stanie i innych nauczać. Ty zatem znoś złą dolę, jako dobry żołnierz Jezusa Chrystusa. Nikt, kto pełni służbę wojskową, nie jest uwikłany w sprawy tego życia, aby podobać się temu, który go powołał do wojska. A jeśli ktoś stanąłby do walki, nie otrzyma wieńca, jeżeli nie walczy w zawodach prawidłowo.” 2 Tymoteusza 2: 2-5



Opublikuj komentarz