×

Rodziny zastępcze – jak uratować miłość?

Rodziny zastępcze – jak uratować miłość?

Czy na zawsze zostanę z przybranymi rodzicami? Czy wrócę do moich rodziców? Dzieci w rodzinach zastępczych w odpowiedzi na tego typu pytania słyszą: „Nie wiadomo”. Podobną odpowiedź można jednak usłyszeć od wielu Polaków zapytanych o problemy takich rodzin. Przez ostatnie lata temat zastępczego rodzicielstwa poruszany był bowiem jedynie w kontekście finansów, co sprawiło, że rodziny takie były negatywnie odbierane. Walkę z niekorzystnymi stereotypami być może ułatwi Dzień Rodzicielstwa Zastępczego, który będziemy obchodzić 30 maja.

Wiele osób oglądając programy telewizyjne, czy też czytając o losach porzuconych, osamotnionych dzieci, widzi siebie w roli zastępczego rodzica. Niestety większość poprzestaje na owym myśleniu, nie realizując nigdy takich zamierzeń. Co zatem powstrzymuje przed urzeczywistnieniem takich planów? Niewiedza, stereotypy, obawa przed formalnościami, ingerencją w życie oraz niepewność, czy sprosta się tak odpowiedzialnemu zadaniu.

Pokonać stereotypy

Rodziny zastępcze w panującej powszechnie krzywdzącej opinii wyłudzają pieniądze od państwa, otrzymują ogromne środki finansowe na utrzymanie dzieci oraz marnotrawią otrzymane fundusze. Rzeczywistość jest jednak daleka od przedstawionej wizji. Tak kształtowane sądy na temat rodzin zastępczych wpływają na brak szacunku dla tego środowiska. Niestety takie opinie mają swoje dalsze konsekwencje – odstraszają bardzo wielu potencjalnych kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej.

W jaki sposób zatem można wpłynąć na zmianę takiej sytuacji? Powszechnym problemem jest brak wiedzy przeciętnego obywatela, co wywołuje niepokój, dystans i często spotykane spłaszczanie zagadnień. Jaki zatem bodziec może wpłynąć na dyskusję o rodzicielstwie zastępczym, w taki sposób, aby zapomnieć choć na chwilę na aspekcie finansowy takiego rodzicielstwa?

Wbrew zasłyszanym opiniom rodzicielstwo zastępcze nie jest wcale formą zarabiania na życie. Aby zostać rodzicem zastępczym, trzeba mieć stałe źródło utrzymania, posiadać polskie obywatelstwo, być nie karanym, dysponować odpowiednimi warunkami lokalowymi dla odpowiedniej liczby osób. Ważnym wymogiem jest także zdrowie psychiczne i brak chorób, które uniemożliwiają opiekę nad dzieckiem. Po spełnieniu tych wymogów kandydaci na rodziców zastępczych muszą przejść odpowiednie szkolenie, po którym następuje proces kwalifikacji oceniany przez zespół specjalistów. Dzieci trafiają do rodzin zastępczych na podstawie orzeczeń sądu rodzinnego.

Zmagania z przeszłością

W nazwie „rodzicielstwo zastępcze” kryje się istota wychowania osieroconego dziecka. Często jednak zostaje ona interpretowana jako „zastępowanie rodzica”, co w konsekwencji może prowadzić do nadania tego miana osobie obcej dziecku, w miejsce pozbawionego tego statusu rodzica biologicznego. Tak pojmowane rodzicielstwo zastępcze może wywoływać przeświadczenie, że dziecko w pełni będzie mogło przeżywać dzieciństwo. Mylne jest także stwierdzenie, że rodzic zastępczy, który zaspokoi wszystkie potrzeby dziecka, będzie miał na wyłączność prawo do jego uczuć.

Zastępcze rodzicielstwo nie jest przecież „zastępowaniem rodziców”, ale raczej pełnieniem funkcji rodzicielskiej. Taka relacja pozwala bowiem na sukcesywne budowanie z dzieckiem więzi równoległej do tej, którą ma ono z biologicznym rodzicem. Dziecko może zatem obdarzyć rodziców zastępczych podobnym uczuciem, jak rodziców naturalnych, jednak, co ważne, nie może się to odbywać kosztem jego kontaktów i relacji z nimi.

Rodzicem zastępczym może zostać każdy, kto ma prawdziwą motywację do pełnienia tej właśnie funkcji, jednak musi zdać sobie sprawę z faktu, że czekają go trudności. Istotne jest także uświadomienie sobie, że dzieci porzucone są dziećmi trudnymi, wywodzącymi się z różnych środowisk, bardzo często po traumatycznych przeżyciach.

Codzienność rodzicielstwa zastępczego nie jest jednak usłana różami. To nieustanna troska – żmudna praca nad każdym dzieckiem w celu zrekompensowania mu wszystkich jego problemów i trudnych niekiedy doświadczeń z przeszłości. Często bowiem dzieci, które trafiają do rodzin zastępczych mają za sobą mroczne doświadczenia – przemoc fizyczną, molestowanie seksualne, uzależnienie od alkoholu czy też narkotyków.

Walka z traumatycznymi doświadczeniami z przeszłości może jednak przebiegać jedynie dzięki zaufaniu do nowych opiekunów, a na takie zaufanie trzeba zapracować. Dla rodziców zastępczych podejmujących trud wychowania każdy dzień jest nauką radzenia sobie ze stresem i trudnościami. Niektóre dzieci bowiem nie potrafią okazywać uczuć, bywają złośliwe, agresywne, popadają w głęboką apatię, z której ciężko je wyrwać. Takie sytuacje wymagają nieustannej opieki rodzica zastępczego, który powinien być świadomy potrzeb dziecka i gotowy, aby z nim być, kiedy go potrzebuje.

Rodzina terapeutyczna

Kolejnym bardzo ważnym, a zarazem szalenie trudnym zadaniem jest podtrzymywanie kontaktów dzieci z ich rodzicami biologicznymi. Rodzice zastępczy mają bowiem uzdrowić relacje pomiędzy dzieckiem, a jego naturalnymi rodzicami oraz ułatwiać kontakty pomiędzy nimi. Okazuje się zatem, że działania rodziców zastępczych nie ograniczają się jedynie do wychowywania dzieci przekazanych im pod opiekę. Spada na nich również ogromna odpowiedzialność i czujność – każda bowiem uwaga, czy też niespełniona obietnica może spowodować załamanie poczucia bezpieczeństwa czy też świata wartości dziecka.

Biorąc pod uwagę szerokie spektrum działania rodziców zastępczych, wydawałoby się, że problemy, z którymi zmagają się mogłyby przerosnąć możliwości zwykłego człowieka. Pomimo trudności wielu z nich podjęło się tego odpowiedzialnego zadania i osiąga pozytywne rezultaty. Rodzice zastępczy muszą jednak wykazać się wielkim poczuciem dobra, które nie pozwala na pozostawienie osamotnionych i pokrzywdzonych przez los dzieci bez opieki. Mimo iż często rodzice zastępczy mają już swoje pociechy, nie przeszkadza im to podarować swoją mądrość i miłość innym.

Wobec tak wielu zadań, z którymi musi się zmierzyć rodzina zastępcza, najważniejsze jest jednak poczucie misji, którą może podjąć każdy człowiek. Przyjęcie do własnej rodziny nieswojego dziecka, ofiarowanie mu swojej miłości oraz opieki jest przecież największym darem, który można ofiarować drugiemu człowiekowi.

Istnieje zatem wielka potrzeba uświadamiania społeczeństwu zadań, które wiążą się z rodzicielstwem zastępczym. Dzień Rodzicielstwa Zastępczego, który będziemy obchodzić 30 maja, może spowodować, że wysiłki takich rodzin zostaną docenione. Przy okazji również będzie to okazja do zaprezentowania informacji na temat działalności rodzin zastępczych, co – miejmy nadzieję – w przyszłości pozwoli na wzrost liczby kandydatów do pełnienia tej szlachetniej misji.

Trochę historii

Historia ustanowienia „Dnia Rodzicielstwa Zastępczego” sięga dnia 1 lipca 2003, kiedy to na spotkaniu w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej Jaworzno Mariola Zych Walaszczyk – zastępca dyrektora MOPS Jaworzno oraz Andrzej Olszewski ze Stowarzyszenia Misja Nadziei – krajowy koordynator kampanii społecznej „Szukam domu” ustalili wspólny tekst projektu ustawy dotyczącego Dnia Rodzicielstwa Zastępczego. Do tego pomysłu przyłączyła się Joanna Luberacka-Gruca z Fundacji „Przyjaciółka”.

Inicjatorzy pomysłu ustanowienia „Dnia Rodzicielstwa Zastępczego” zbierali podpisy pod projektem ustawy, aby ustanowić to święto na zasadzie inicjatywy obywatelskiej. W dniu 5 marca 2004 roku reprezentanci wymienionych wcześniej organizacji oraz instytucji powołali do życia Koalicję na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej, która podjęła działania mające na celu promocję idei i pozytywnego nastawienia społeczeństwa do rodzicielstwa zastępczego, a także ustanowienie dnia 30 maja Dniem Rodzicielstwa Zastępczego.

30 marca 2005 roku do inicjatywy przystąpiła Fundacja Ernst & Young, która ogłosiła pierwszą edycję konkursu „30 maja – świętujemy Razem”. Inicjatywa ta jednak się nie powiodła, dlatego też po nowych wyborach parlamentarnych grupa 57 posłów z posłem Leszkiem Dobrzyńskim na czele wniosła 20 kwietnia 2006 roku pod obrady Sejmu odpowiedni projekt uchwały dotyczący Dnia Rodzicielstwa Zastępczego, który jest obecnie po pierwszym czytaniu w Komisji Rodziny i Praw Kobiet. Ta przyjęła go bez uwag. Nad uchwałą będzie teraz pracował Sejm. Na 18 posiedzeniu 23 i 24 maja roku posłowie prawdopodobnie przyjmą sprawozdanie Komisji Rodziny i Praw Kobiet o poselskim projekcie uchwały o ustanowieniu dnia 30 maja Dniem Rodzicielstwa Zastępczego. Następnym etapem odbędzie się głosowanie i uchwała wejdzie w życie w z dniem ogłoszenia jej w Monitorze Polskim.

Promocja szlachetnej misji

Celem pomysłodawców ustanowienia Dnia Rodzicielstwa Zastępczego jest propagowanie idei rodzicielstwa zastępczego jako wielkiego daru, który jest przecież wielką życiowa misją pomocy drugiemu człowiekowi. Dzień Rodzicielstwa Zastępczego ma przede wszystkim zwrócić uwagę na taką formę pomocy dzieciom i łamanie fałszywych opinii na ten temat. Z pewnością dzięki ich wysiłkom dojdzie do podniesienia rangi społecznej rodzicielstwa zastępczego.

Dzięki temu, że wokół inicjatywy skupiło się sporo instytucji, stowarzyszeń i środowisk rodzin zastępczych, organizacji pozarządowych i ośrodków pomocy społecznej, możliwe jest promowanie rodzicielstwa zastępczego. Warto podkreślić, że Koalicja na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej podejmuje liczne działania, które pomagają zmienić w naszym kraju panujące stereotypy dotyczące rodzin zastępczych.

Warto zauważyć również fakt, że ostatnio dyskusję na temat rodzicielstwa zastępczego podjęto podczas obrad Komisji Rodziny i Praw Kobiet 10 maja 2006 roku. Niewątpliwie jest to ważny krok ku dostrzeżeniu problemów rodzin zastępczych oraz znalezieniu form pomocy takim rodzinom.

W seminaryjnym posiedzeniu Komisji Rodziny i Praw Kobiet – „Rodzicielstwo zastępcze – jak uratować miłość” uczestniczyli przedstawiciele środowiska rodzin zastępczych. W dyskusji poruszano problematykę związaną z: sytuacją prawną dziecka w ramach opieki zastępczej, sytuacją prawną rodziców zastępczych oraz ich warunkami pracy, organizacją opieki nad dziećmi, kompetencjami rodziców zastępczych do sprawowania opieki, koniecznością zapewnienia profesjonalnej pomocy specjalistycznej, współpracą rodzin zastępczych z ośrodkami pomocy społecznej, pracą z rodziną naturalną dziecka oraz sytuacją materialną rodzin zastępczych. Komisja będzie wracać do tego zagadnienia w swoich dalszych pracach.

Rangę Dnia Rodzicielstwa Zastępczego zapewne podkreśli również uroczyste seminarium członków Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej, które odbędzie się 31 maja w Warszawie. Tego dnia przedstawiciele Koalicji będą pracować nad nowelizacją ustawy o pomocy społecznej.

Docenić wysiłki

30 maja będzie zatem doskonałą okazją, aby zyskać nowe spojrzenie na rodziny zastępcze oraz docenić ich wysiłki. Możliwe że ogromna potrzeba promocji rodzicielstwa zastępczego zostanie nareszcie zaspokojona i będą to chwile przełamania panujących niekorzystnych opinii na ten temat. Warto zatem zapomnieć o aspekcie finansowym tych działań i przyjrzeć się bliżej tej trudnej pracy. Idea rodzinnej opieki zastępczej wiąże się przecież nierozerwalnie z ogromnym wysiłkiem i okazywaniem dzieciom miłości, której poskąpił im los.

Dzień Rodzicielstwa Zastępczego jest również doskonałą okazją do złożenia życzeń rodzinom zastępczym oraz osobom prowadzącym rodzinne domy dziecka w podzięce za niełatwą służbę, jaką pełnią w polskim systemie pomocy społecznej. W wielu miastach życzenia te są składane przez przedstawicieli władz lokalnych, prezydentów miast, burmistrzów oraz starostów.

Warto, aby dzień 30 maja stał się bodźcem, który spowoduje publiczną dyskusję o funkcji rodziny zastępczej i jej zasług w systemie opieki nad dziećmi. Na ten temat bowiem trzeba rozmawiać jak najwięcej, co z pewnością pomoże szukać nowych rodziców zastępczych, a tych którzy już pełnią tę funkcję wspierać. Majowy termin tego święta, w okolicy Dnia Matki i Dnia Dziecka wydaje się również bardzo dobrym pomysłem.

Możliwe, że Dzień Rodzicielstwa Zastępczego będzie także okazją do uświadomienia społeczeństwu, jak wiele problemów natury społecznej i administracyjnej napotyka to środowisko. Przełamać negatywne mity na ten temat mogą przecież sami rodzice zastępczy, którzy mają wiedzę teoretyczną i praktyczną w tym zakresie i znają specyfikę, problemy oraz potrzeby takich rodzin.

Z potrzeby serca

Nie zapominajmy, że osoby występujące o uznanie ich za rodzinę zastępczą kierują się w zdecydowanej większości potrzebą serca. Dysponują wolnym czasem, mają dobre warunki lokalowe i są przekonane, że są w stanie pokochać osierocone i odrzucone dzieci jak własne. Największą nagrodą dla rodziców zastępczych są przecież najczęściej uśmiechnięte buzie dzieci.

Istnieje ogromna potrzeba zaangażowania wielu osób i instytucji, aby przełamać w ludziach strach przed zastępczym rodzicielstwem. Dzień Rodzicielstwa Zastępczego powinien zatem rozbudzać w ludziach ciekawość związaną z pełnieniem tej funkcji oraz zainteresowanie problemami osamotnionych dzieci. Rodziny zastępcze są przecież miejscem, gdzie dzieci, które nie mają szans na wychowywanie się w naturalnej rodzinie, zostają przygotowane do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym. A może w Twoim domu jest miejsce dla osieroconego dziecka?

Portal Polska.pl 2006-05-15

Opublikuj komentarz