Uchodźca, odstępca czy wykluczony…
Porozmawiajmy dziś o wykluczeniu. Byłem świadkiem kilku wykluczeń ze społeczności, wykluczenia całej wspólnoty czy też pojedynczych członków i powiem tak, wykluczenie wykluczeniu nie równe. W niektórych przypadkach osoby były wykluczone zbyt pochopnie i niesłusznie, w niektórych wykluczenie było zasadne. W wielu miejscach do wykluczeń nie dochodzi, gdyż z populistycznych powodów, przymyka się oko na wszelkiego rodzaju demoralizację, odstępstwo i herezje. W wielu miejscach wykluczenie to temat tabu.
”Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.” (Ewangelia Jana 16:2)
Pierwsze wspólnoty chrześcijan składały się z „kościelnych uchodźców” wykluczonych głównie z synagog i innych świątyń. Z biegiem czasu doszło do takiej sytuacji, że wykluczeni byli zmuszeni, a nawet zobligowani by wykluczać innych.
„Nakazujemy wam, bracia, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, abyście stronili [odłączyli się] od każdego brata, który żyje nieporządnie [nie trzymającego się szyku], a nie według nauki, którą otrzymaliście od nas.” 2 Tesaloniczan 3:6
„Słyszy się powszechnie o wszeteczeństwie między wami i to takim wszeteczeństwie, jakiego nie ma nawet między poganami, mianowicie, że ktoś żyje z żoną ojca swego. A wyście wzbili się w pychę[zadufani w sobie], zamiast się raczej zasmucić i WYKLUCZYĆ [usunąć, pozbyć się] spośród siebie tego, kto takiego uczynku się dopuścił. Lecz ja, choć nieobecny ciałem, ale obecny duchem, już osądziłem tego, który to uczynił, tak jak bym był obecny: Gdy się zgromadzicie w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wy i duch mój z mocą Pana naszego, Jezusa, oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański. […]
Napisałem wam w liście, abyście nie przestawali z wszetecznikami; ale nie miałem na myśli wszeteczników tego świata albo chciwców czy grabieżców, czy bałwochwalców, bo inaczej musielibyście wyjść z tego świata. Lecz teraz napisałem wam, abyście nie przestawali z tym, który się mieni bratem, a jest wszetecznikiem lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali. Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? (Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie [pozbądźcie się] tego, który jest zły, spośród siebie.” 1 Koryntian 5 rozdział
„Jeśli twój brat zgrzeszy przeciwko tobie, idź, strofuj go sam na sam. Jeśli cię usłucha, pozyskałeś twego brata. Jeśli zaś cię nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, aby na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków oparte było każde słowo. Jeśli ich nie usłucha, powiedz zborowi [zgromadzeniu]. A jeśli zboru [zgromadzenia] nie usłucha, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik.” Ew. Mateusza 18:15-17
Dziś chrześcijaństwo jest takie jakie jest, nie jest świadectwem dla świata ponieważ gromadzi w swoich szeregach wiele osób żyjących nieporządnie i toleruje niemoralność oraz złe postępowanie, a wyklucza tych którym taki stan rzeczy nie odpowiada. Postępujący niegodziwie, niemoralnie duszpasterze i przywódcy wykluczają osoby które odważą się zwracać im uwagę. Podobnie jest z nauką apostołów. W wielu wspólnotach toleruje się, lub jawnie głosi herezje, a wyklucza się, poddaje ostracyzmowi osoby które się z tym nie zgadzają i starają się trzymać biblijnego nauczania.
A zatem czy wspólnota ma prawo kogoś wykluczyć i za jakie czyny i postawy?
„Jak najbardziej wspólnota może wykluczyć kogoś, kto mimo napomnień, udzielonej pomocy, rad i modlitw trwa świadomie, długo i celowo w grzechu. Grzech może oznaczać np. wszeteczeństwo, życie w związku „nieformalnym”, cudzołóstwo, pijaństwo, hazard, narkotyki, palenie papierosów i stosowanie innych używek, nieporządne życie (unikanie podjęcia pracy, życie na cudzy koszt…), plotkarstwo, wszczynanie kłótni (celowe skłócanie zborowników, sianie plotek, oszczerstw), zaniedbywanie domowników (rodziny)…i zapewne wiele innych, bo to sprawa indywidualna.” Anna
„Ja tam nie byłbym w zborze który wyklucza. Jest to po pierwsze sekciarskie; po drugie niekulturalne; po trzecie kościół nie może za bardzo wybrzydzać i wykluczać bo przestanie istnieć. W znanych mi kościołach większość ludzi nie żyje zgodnie z oficjalnym nauczaniem.” Jacek
„1. Wspólnota nie ma prawa do wykluczenia ale ma OBOWIĄZEK wykluczenia. Jest to bardzo duża różnica. Każdy kto był w procesie wykluczenia ze wspólnoty wie jaki bolesny jest to proces.
Dlatego o wiele bardziej widzę to jako przykry obowiązek niż „prawo” które jest jakimś przywilejem.
2. Obowiązek wykluczenia występuje w momencie grzechu który nie jest KAŻDYM grzechem ale który specyficzny. Ten grzech wierzę, że ma kilka cech charakterystycznych:
A. Jest to grzech obserwowalny – brat / siostra widzą, że ktoś się go dopuszcza. Nie jest to domysł albo „postawa serca”
B. Jest to grzech który jest rozpoznany przez większą liczbę ludzi, czyli nie ma to być grzech gdzie jedna osoba ma problem.
C. Jest to grzech który niszczy serce i świadectwo wspólnoty. Ten grzech powoduje że inni chcą go naśladować i świadectwo dla ludzi z zewnątrz jest przekłamaną ewangelią. Dlatego występuje wykluczenie. Rozpoznany jest czynnik który „niszczy obraz Chrystusa w nas” Bo ludzie np zaczynają żyć niemoralnie seksualnie, albo kraść albo propagować legalizm. Także Ewangelia głoszona na zewnątrz jest przekłamywana jako za łatwa albo za trudna! Jakim świadectwem jest np mężczyzna który ma rozwalone życie seksualne i ma trzecią żonę i traktuje to jako „ok normę?”
D. Nie ma walki, odwracania się, nawracania z tego grzechu. Jeśli ktoś żałuje i walczy z grzechem nie powinien być wykluczony ale też nie powinien służyć.
3. Wykluczenie ma na celu OCHRONĘ lokalnego ciała Chrystusa. Dlatego nie ma być czymś wrogim względem osoby wykluczanej ale raczej jest to akt ochrony. Osoba wykluczana powinna wiedzieć doskonale dlaczego jest wykluczona i na jakich zasadach może wrócić do wspólnoty. Wykluczana osoba nie jest wykluczona ze:
– zbawienia – to nie jest nasza rola
– duchowości
– uczęszczania na spotkania
– spotykania się z innymi
wykluczona jest z:
– rozpoznania jako członek lokalnego ciała Chrystusa
– możliwości nauczania w kościele zarówno formalnego i nieformalnego
– świadczenia o Jezusie i Jego mocy ( jako że moc nie jest widoczna )
– przewodzenia innym w wierze na różnych poziomach
4. Osoba wykluczona ma być traktowana jak celnik i grzesznik czyli jako osoba do nawrócenia. Nie należy jej traktować źle ale jak osobę która potrzebuje usłyszeć ewangelię ponownie i doświadczyć prawdziwej jej mocy. Wykluczenie nie jest wrogie ale jest stratą dla osoby wykluczanej.” Janusz
„to jest tak, ze jeden grzesznik wyklucza drugiego…” Stan



Opublikuj komentarz