×

Skrótem przez moje „kościelne” życie…..

Skrótem przez moje „kościelne” życie…..

Skąd przychodzą – dokąd zmierzają… Z archiwum… wstawiam zachowany post, który moim zdaniem jest bardzo cenny w temacie kościelnych uchodźców…

WIELKIE SPRZĄTANIE

Skrótem przez moje „kościelne” życie…..

Pierwszy zbór…charyzmatyczny. Będziesz kimś, masz wielkie powołanie, zdobywamy tysiące dla Chrystusa! Cuda, cuda, cuda! Nie cierpimy religii, jesteśmy wolni, robimy dziwne rzeczy, tańczymy, machamy flagami, „rodzimy w duchu”, padamy jak muchy.. Autorytet pastora chroni i daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli masz wątpliwości, masz demony. Uwalniamy wierzących od demonów, od przekleństw pokoleniowych. Dla wierzącego nie ma rzeczy niemożliwych!

Drugi zbór- niecharyzmatyczny Jesteśmy rozsądni, cuda…no może, ale rzadko kiedy. Biznes chrześcijański, pięć kroków do samorozwoju, dziesięć kroków do celu -czyli powiększania liczby członków zboru, akcje charytatywne. Lojalność wobec pastora dobrem najwyższym. Tolerujemy wszystkich, przyjmujemy wszystkich. Bierzemy udział w akcjach ekumenicznych. Na grupkach pilnie studiujemy Ricka Warrena.

Trzeci zbór- uświęceniowy. Najważniejsza jest świętość. Skromność. Kobiety do kuchni i rodzenia dzieci, spódnice do ziemi, chustki na głowach. Surowość,, posty, umartwianie się. Wyrzucamy choinki i telewizory na śmietnik, odcinamy się od świata. Wyrzucamy ze zboru tych, którzy tak nie myślą. Gramy pieśni z Pielgrzyma, one są bardziej duchowe.

Czwarty zbór- uświęceniowo-charyzmatyczny. Nadal się umartwiamy, nie chodzimy do kawiarni i na basen, godzinami modlimy się na klęcząco, modląc się językami. Głośno, wszyscy naraz. Słuchamy proroctw. Całe mnóstwo proroctw. Nie wolno podważać ich treści, nie wolno zadawać pytań. Regularnie pościmy. Nabożeństwo trwa pięć godzin, ale nikt nie śmie narzekać, jesteśmy na to zbyt duchowi.

W tle – kościół online. Niedługo pochwycenie. Trzeba się więc starać, żeby na nie zasłużyć, bo jak nie będziemy gotowi, Pan nas zostawi na gniew, który wyleje się na tę Ziemię. Badamy czasy i znaki, wypatrując paruzji. Boimy się.

I tak minęło…ponad 20 lat.

Teraz WRESZCIE jakiś spokój, powoli ogarniam teologię, porządkuję ten chaos.

Sprzątam.

Profil Kościelni uchodźcy na FB –
https://www.facebook.com/100081455316026

Opublikuj komentarz