Zgniłe nasienie, głoszone przez chciwych pasterzy
Czym więc jest ta hańba uroczystego zgromadzenia? Czym są te haniebne i sromotne rzeczy, dziejące się dzisiaj w Kościele Jezusa Chrystusa?
1. Jest to zgniłe nasienie,
głoszone przez chciwych pasterzy.
Jest ono znane jako ewangelia sukcesu, która jest jedną z największych hańb, jakich Kościół Jezusa Chrystusa dopuścił się od czasów Chrystusa. Ta przekręcona ewangelia zatruwa tłumy nawet w Chinach, w Afryce i na całym świecie. Jest to amerykańska ewangelia wymyślona i rozpowszechniana przez bogatych amerykańskich ewangelistów i pastorów. Bogatych!
Jestem zaalarmowany tym, że tak wielu ludzi może słuchać kaset i oglądać taśmy wideo pochodzące z tych konferencji powodzenia i nie płakać nad nimi i nie brać na siebie brzemienia w związku z tym, co obecnie dzieje się w Kościele. Ta trucizna rozprzestrzenia się na całym świecie! Kuba ma się otworzyć i ci ludzie już nie mogą się doczekać, aby dostać się tam ze swoją ewangelią sukcesu i powiedzieć im, że byli biedni już wystarczająco długo, a teraz Bóg chce, aby wszyscy Kubańczycy byli bogaci.
W ubiegłym tygodniu otrzymałem kasetę wideo zarejestrowaną w styczniu tego roku na spotkaniach Kennetha Copelanda. Gdy słuchałem mówców, oniemiałem.
Przyjaciele, jeśli czytacie Nowy Testament, dowiecie, się, że apostoł Paweł nazwał po imieniu tych, których uważał za fałszywych proroków. Ostrzegał i podawał ich imiona. Mówię wam teraz, że jeżeli będziecie mogli słuchać tego, co zamierzam wam powiedzieć i nie ubolewać, to jesteście ślepi. Jesteście duchowo ślepi! Macie twarde serce. Wiecie co oznacza „twarde serce” w języku hebrajskim? „Serce z osłoną wokół niego” – tak, że ewangelia, czysta ewangelia, nie może do niego dotrzeć. Umysł został tak nasycony tą niewyważoną ewangelią, że do wielu z nich nie można dotrzeć. Nie można głosić im prawdy, nie można pokazać im niczego innego w Piśmie, ponieważ mają osłonę wokół swoich serc – twarde serca. Tak wielu z was tego nie przyjmie.
Jeśli karmiłeś swoją duszę taśmami Copelanda lub taśmami Hagina, to nie będzie ci się podobało to, co teraz usłyszysz. Ale przyjaciele, ja jestem pasterzem. Zostałem powołany przez Boga i złożyłem temu kościołowi obietnicę, że dopóki stoimy za tą kazalnicą – posłuchajcie, nie klaszczcie. Przyjaciele proszę. Nie klaszczcie, proszę – złożyłem temu kościołowi i temu ciału obietnicę, że dopóki stoimy za tą kazalnicą, to jeśli zobaczymy wilki w owczym odzieniu, które przychodzą, aby ograbić trzodę, to powstaniemy i będziemy wołać przeciwko nim. Teraz już od was zależy co z tym zrobicie. Mówię to ze złamanym sercem.
W ubiegłym tygodniu siedziałem i słuchałem mówców na tej konferencji i byłem tak zszokowany. Byłem tak zraniony. Zacząłem płakać. Brzemię Pana przyszło na mnie. Z tego powodu głoszę to przesłanie. Ubolewam z tego powodu. Pozwólcie mi powiedzieć co mówiono. Cytuję słowo w słowo.
Po pierwsze mówcy z trudnością mogli się przebić, ponieważ wszyscy ludzie podbiegali do nich, napychając im kieszenie pieniędzmi. Powodem tego jest nowa nauka, która się właśnie pojawiła, a która mówi: „Jeśli chcesz być błogosławiony, musisz znaleźć najbardziej błogosławionego ewangelistę lub pastora, ponieważ 'Ten komu wiele dano, weźmie wiele, a temu, który ma mało, zostanie zabrane i to, co ma’.” Tak więc gdy znajdziesz tego najbardziej błogosławionego i najlepiej prosperującego kaznodzieję i dasz mu pieniądze, to sam będziesz błogosławiony. Im bardziej on jest błogosławiony, tym bardziej ty będziesz błogosławiony. Dajesz tym, którzy są najbardziej błogosławieni. To jest piramida finansowa. Gdyby ci ludzie działali w świeckich kręgach, to znaleźliby się w więzieniu.
Piramidy finansowe! Ten na samym szczycie zdaje się być najświętszy i najgłośniej przemawia.
Setki ludzi podbiegało, aż ich kieszenie napęczniały, a grzesznik mówi sobie: „Czy to jest ta darmowa ewangelia? Czy też jest to ewangelia o banknotach dolarowych?”
Posłuchajcie co mówiono. Powstał pewien mówca i mówi: „Jeśli biedna wdowa na zasiłku daje ci pięć dolarów, to lepiej je weź. Eliasz zabrał wdowie ostatni posiłek. To ty jesteś namaszczony. To ty zasługujesz na to – weź to”. Ten sam mówca powiedział: „Mieszkam w domu o powierzchni 8000 stóp kwadratowych [ok. 740 metrów kwadratowych – przyp. tłum.]. Zamierzam zbudować większy dom, z którego byłby dumny sam król Salomon. Właśnie zapłaciłem 15.000 dolarów za psa. Czy widzicie ten wspaniały pierścień na moim palcu? Byłem na Jamajce i zapłaciłem za niego 32.000 dolarów”. Powiedział: „Chcę abyście wiedzieli, że kiedy ludzie w moim mieście przechodzą obok mojej rezydencji i widzą mojego Rolls Royce’a na podjeździe, to wiedzą, że w Niebie jest Bóg „.
Teraz spróbujcie mi powiedzieć, że to jest ewangelia! Spróbujcie mi powiedzieć, że możecie nad tym nie płakać! Jeden z mówców wstał i powiedział: „Zawarliśmy przymierze z bratem Copelandem. Przez kolejny rok – 365 dni – żaden z nas nie będzie cierpiał nawet przez jeden dzień. Nie zaznamy ani chwili zniechęcenia. Nigdy nie będziemy chorzy, ani w potrzebie. Zamierzamy cieszyć się wszystkimi błogosławieństwami. Odrzucamy wszelkie cierpienie, wszelki ból, wszelkie problemy finansowe.” To się zgadza, ale jeżeli jesteś na szczycie piramidy!
A oto co zasmuca mnie najbardziej. Głoszono coś takiego: „Duch Święty nie może zostać na ciebie wylany, zanim nie znajdziesz się wpierw w przepływie pieniędzy. Zanim nie zacznie ci się powodzić, Duch Święty nie może wykonywać Swojej pracy”. Pomyśl o tym – jak to na ciebie wpływa? Co się dzieje w twoim duchu, gdy widzisz biednych ludzi, żyjących od wypłaty do wypłaty?
Nagle ten mówca mówi: „Biegnijcie po pieniądze”, a ludzie biegają wszędzie jak szaleni, a podczas gdy biegną mówią, że w ten sposób domagają się bogactw.
Potem widzę ludzi ześlizgujących się jak węże ze swoich miejsc na podłogę. Widzę ewangelistę chodzącego i „ssssyczącego” jak wąż, a ludzie padają wszędzie. Przyjaciele, co się dzieje? To jest hańba uroczystego zgromadzenia!
Czy wiecie jak nazwał ich prorok? Powiedział, że są „żarłocznymi psami”, bezbożnymi stróżami. Przyjaciele, gdybyście mieli Boże serce i brzemię Pana, to wołalibyście z Izajaszem: „Oni są ślepymi stróżami, niczego nie widzą, są psami niemymi, wylegują się, lubią drzemać. Są psami żarłocznymi, nie mogą się nigdy nasycić” (zobacz Izajasza 56,10-11 BT).
„Mam już 8000 stóp kwadratowych, ale zamierzam ten dom sprzedać i zbudować taki, w którym mógłby mieszkać Król Salomon!” Nie mogą się nigdy nasycić! Izajasz powiedział: „Pasterze niezdolni do zrozumienia. Wszyscy oni zwrócili się na własne drogi, każdy bez wyjątku szuka swego zysku” (Izajasza 56,11 BT).
Jeremiasz nie szczędził słów. Powiedział: „Mój lud był trzodą zabłąkaną; ich pasterze wiedli ich na manowce…” (Jeremiasza 50,6). Przejdźcie proszę do Ezechiela, rozdział 34. Mówię wam, słuchajcie! Mówisz: „Pastorze, nie masz prawa aby mówić tak ostro na ten temat!” Jeśli myślisz, że jestem ostry, to posłuchaj Ezechiela 34, wersety 1 do 10.
„I doszło mnie słowo Pana tej treści: Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i powiedz im: Pasterze! Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie paśli! Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody? [tłuszcz – KJV] wy zjadacie” – on mówi do pasterzy – „[Tłuszcz – KJV] wy zjadacie, w wełnę wy się ubieracie…” (Ezechiela 34,1-3).
Tak, bierzecie 5 dolarów od wdowy i kupujecie sobie psa za 15.000 dolarów! Zabieracie wypłatę wdowie i ubogiemu i mówicie im, że nie mają dość wiary i dlatego im się dobrze nie powodzi. Zdzieracie wełnę prosto z grzbietu owiec!
„Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zbłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie szukaliście” – nie szukacie zagubionych dusz, szukacie pieniędzy! – „a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo. Tak rozproszyły się moje owce, gdyż nie było pasterza i były żerem dla wszelkiego zwierzęcia polnego. Rozproszyły się i błąkały się moje owce po wszystkich górach i po wszystkich wysokich pagórkach; po całym kraju rozproszyły się moje owce, a nie było nikogo, kto by się o nie zatroszczył lub ich szukał. Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pana! Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – ponieważ moje owce stały się łupem i ponieważ moje owce były żerem dla wszelkiego zwierzęcia polnego, gdyż nie było pasterza, a moi pasterze nie troszczyli się o moje owce, a sami się paśli pasterze, a moich owiec nie paśli, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pana! Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko pasterzom i zażądam od nich moich owiec, i usunę ich od pasienia moich owiec, i pasterze nie będą już paść samych siebie. Wyrwę moje owce z ich paszczy; nie będą już ich żerem” (Ezechiela 34,4-10).
Jeśli potrzeba będzie kryzysu ekonomicznego, aby to zrobić – aby Bóg doprowadził ich wszystkich do bankructwa – to On to zrobi! Zamierzam wybawić moje stado z zębów tych ludzi. Mój Boże, dopomóż nam.
Fragment artykułu: „Hańba uroczystego zgromadzenia”
(The Reproach of The Solemn Assembly)
http://www.tscpulpitseries.org/polish/ts99repr.htm



Opublikuj komentarz