×

Jednak są malutkie liszki, które psują winnice

Jednak są malutkie liszki, które psują winnice

Wszystko się rozpada

Wszędzie, gdziekolwiek bywam, odczuwam wśród resztki Bożej oczekiwanie. Nie ma wątpliwości, że jesteśmy przy końcu czasów. Bóg jeszcze raz nawiedzi ziemię. Jeden z powodów, dla których wierzę, że to już czasy ostateczne jest następujący: kiedy czytamy historię, zauważamy, że gdy nastawał taki kryzys, jaki mamy obecnie, pojawiał się człowiek, o którym ludzie myśleli, że to antychryst. Uważali, że był to Neron albo Mahomet, albo Dżin-Gis-Chan, albo Hitler. Ale dzisiaj nie ma takiego człowieka. To oznacza, że pojawi się ten prawdziwy antychryst. Teraz nie ma takiego, na którego by można pokazać palcem i powiedzieć: „to on”.

Uważam, że jesteśmy przed ostatecznym wyjawieniem zamiarów Boga względem szatana, który kiedyś zbuntował się przeciw Bogu i od tego czasu walczy przeciw Niemu. Wierzę, że teraz doszliśmy już do końca tego okresu i nadchodzi koniec wszystkiego. Ci, którzy znają Boga, odczuwają potrzebę Boga. Jednak są malutkie liszki, które psują winnice. Ludzie uważają, że jeżeli nikogo nie zamordowali, to wszystko jest w porządku, ale chodzi o te małe rzeczy, które nie pozwalają nam być tym, czym Bóg chce, byśmy byli. Bardzo mocno odczuwam, że przyjście Pańskie jest blisko i Bóg szuka takich ludzi, którzy będą gotowi na Jego spotkanie.

Na tym pierwszym nabożeństwie chcę mówić o ostatecznej walce między dobrem i złem. Czytamy z 1 Tesal.5:3: „Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.”  Wyraźnie widać, że będzie ostateczna walka pomiędzy dobrem i złem. Chcę zadać pytanie i spróbuję na nie odpowiedzieć. „Gdzie w Bożym planie czasów jesteśmy my, jako kościół, jako lud Boży?”. Wydaje mi się, że doszliśmy do szczytu tego, co wyjaśniał Daniel odnośnie snu Nebukadnesara. Głowa posagu była sporządzona z czystego złota. Jego pierś była z miedzi, jego nogi były z żelaza, a stopy częściowo z żelaza, a częściowo z gliny. Czym więcej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że materiały tutaj wymienione reprezentują, jakość ludzi i kultur. Zarówno żelazo, jak i glina reprezentują, narody.

Około 120 lat temu wiele ludów i kultur nie doszło dalej, niż do poziomu domków z gliny. Nie miały jeszcze siły, by przeciwstawić się mocarstwom kolonialnym. Mocarstwa kolonialne ich eksploatowały. Było to jakby połączenie gliny z żelazem. Kolonizatorzy zabronili im wojen plemiennych, wprowadzili edukację i higienę, a misjonarze przynieśli nowe pomysły, tak więc ilość umierających zaczęła maleć, a liczba ludzi w tych rejonach wzrastała. To wszystko jest już historią. Dzisiaj mamy nową mieszaninę. Wiele kolonii uzyskało niepodległość i obecnie ich flagi powiewają dumnie obok flag innych mocniejszych państw w ONZ. Oni walczyli i uzyskali równe prawa. Również obecnie jest wielki rozdział między nimi. Cała struktura obecnej organizacji ludzkiej jest prawie w 50% z żelaza i w 50% z gliny. Daniel, będąc w państwie Nebukadnesara, który ich podbił, powiedział, że one się nie złączą razem, tak jak żelazo nie może się połączyć z gliną (Dan.2:43).

Jest to poważna sprawa, gdyż obecnie jesteśmy blisko końca czasów. Skrajne ruchy prawicowe i lewicowe na świecie to odrosty cesarstwa rzymskiego. Każdy poważny badacz proroctw biblijnych twierdzi, że na koniec tego okresu nastąpi odnowienie imperium rzymskiego. Powrót do imperium rzymskiego to podział na wschód i zachód. Zarówno Jan, jak i Daniel mówią o federacji narodów, które oddadzą swoją władzę bestii. Jest to federacja państw zachodnich. Następna wielka wojna, o której pisze Ezechiel (rozdz. 38 i 39), to wojna pomiędzy wschodem a zachodem. Już obecnie widzimy przygotowania tej sceny. Zbliża się pochwycenie kościoła. Mamy niewiele czasu na zrobienie tego, o czym mówił brat, by stać się prawdziwym kościołem. Nie będzie problemu, byśmy zrobili to, co powinniśmy, jeżeli po prostu będziemy tym, kim Bóg chce, byśmy byli.

Czytałem świadectwo wielkiego apostoła Pawła, w którym stwierdza: „Dobry bój bojowałem”. On walczył ze zwierzętami, z ludźmi. Większość życia spędził w więzieniach, ale stwierdził,: „dobry bój bojowałem i zachowałem wiarę”. To znaczy, że pozostał chrześcijaninem i dokończył biegu. Był takim samym człowiekiem jak my, a na końcu powiedział: „Idę do domu, gdyż wykonałem wszystko, co miałem wykonać”. Nie pozostawiłem ani jednej duszy, której mogłem zwiastować”. Wykonałem wszystko, czego Bóg ode mnie wymagał. Czytałem to wiele razy, ale kiedy kilka miesięcy temu czytałem to ponownie, moje serce zostało dotknięte. Boże, Ty nie czynisz różnicy miedzy ludźmi. Jeżeli jeden mógł to wykonać, to my też możemy. Jeżeli jeden kościół mógł tego dokonać, to ten kościół też może. Myślałem o kościele naszych czasów i powiedziałem sobie: ja chcę taki być, a On odpowiedział: „Jeżeli będziesz na tyle martwy -, bym Ja mógł żyć przez ciebie, to niemożliwe będzie, byś nie wykonał tego, co masz wykonać”

.Jesteśmy świadkami tego, że już wszystko jest gotowe. Nadchodzi pochwycenie. Stany Zjednoczone Europy — to marzenie każdego wodza i zdobywcy. Krzyżowcy doszli aż poza Francję. Marzyli o tym prezydenci Stanów Zjednoczonych. Realiści, jak Napoleon, czy Hitler, próbowali do tego doprowadzić siłą. Do Europy powróci przywództwo Świata i to już się dzieje. Mój kraj, Stany Zjednoczone, jest mocno związany z zachodem i stanie się częścią tego cesarstwa. Będzie to kombinacja militarnych, politycznych, bankowych i religijnych władz. Musimy to obserwować. Jan pisał o nich, że byli jednej myśli i oddali władzę bestii. Wschód boi się rozwoju zachodu, ponieważ narody wschodu nie potrafią zrównać się z gospodarczą potęgą zachodu. Dlatego też przywódcy wschodu wkładają tyle wysiłku, by wprowadzić nieporozumienia i oddzielić wschód od zachodu, póki jeszcze jest czas. Ameryka zaangażowała się w zgubną dla siebie wojnę w Wietnamie. W końcu wschód połączy swoje ręce. Francuzi wysłali do Wietnamu 400 tys. żołnierzy i miliardy dolarów, aż wreszcie wycofali się. Stara prawda jest taka, że wschód jest wschodem, a zachód zachodem i one nigdy się nie zjednoczą. Żelazo i glina nie mogą się połączyć. To już jest blisko. Wszystko się rozpada.

i cały świat szedł w podziwie za tą bestią

W dniach Noego ludzie odwrócili się od Boga, poszli na wschód, do krainy Synear. Stamtąd pochodzi islam, hinduizm, szintoizm. Pokolenie Jakuba poszło na zachód, tam gdzie szło słońce. Przez wieki Boże działania rozwijały się na zachodzie. Najwięksi rebelianci szli w odwrotną stronę, odwrotnie niż słońce.

Obecnie cywilizacje zachodu, które są rezultatem misji chrześcijańskich, są zaangażowane w walkę na śmierć i życie z największym zepsuciem moralnym wschodu. Objawienie 16:12 „A szósty wylał czaszę swoją na wielką rzekę Eufrat; i wyschła jej woda, aby można było przygotować drogę dla królów ze wschodu słońca.” mówi, że ma być przygotowana droga dla królów ze wschodu. To stwierdzenie apostoła Jana mówi o całkowitym odwróceniu obecnej historii. Mocarstwa wymienione w księdze Daniela szły zawsze na zachód. Chodzi o Babilon i Persję. Druga wojna światowa chciała odwrócić ten kierunek, trwający od wieków. Próbowała też Japonia. Kiedyś Dźin-Gis-Chan doszedł aż do Węgier. Obowiązywała  zasada, że wschód nie może pokonać zachodu, ale ona już nie obowiązuje, gdyż została przygotowana droga. Na mapie już widać, jak wypełniają się proroctwa. Wschód i zachód stoczą walkę. To, co obecnie dzieje się w Izraelu, nie zakończy się tak, jak poprzednio. Biblia mówi, że diabeł wie, iż ma mało czasu. Cały jego wysiłek skupia się na tym, by przeszkodzić w wykonaniu planu Bożego. Państwa palestyńskiego nie było nigdy w historii. To było tylko marzenie człowieka. Ten kraj był dany Izraelowi przez Boga. Jeremiasz powiedział, że ten, który rozproszył Izraela, zgromadzi go ponownie. Szatan wie, że musi temu przeszkodzić i gdzieś skończy się to wojną, opisaną przez Ezechiela. Wschód i zachód zbiorą się na wojnę i to będzie preludium do Armagedonu. Z tej strasznej wojny powstanie antychryst. Jak już powiedziałem, obecnie nie ma żadnego człowieka na ziemi, na którego można by wskazać palcem, jak pokazywano na Hitlera, że to antychryst, ale on już gdzieś tu jest, a będzie objawiony w czasie ostatecznym. Wojna, którą opisuje Ezechiel, wyprowadzi tego człowieka grzechu na pierwszy plan. Z tej strasznej wojny powstanie antychryst. Ezechiel 38 i 39 opisuje wyraźnie tę najgorszą ze wszystkich wojen. Jest to konflikt pomiędzy wschodem a zachodem.

Wielu pomyliło tę wojnę z Ezechiela z bitwą Armagedon, o której mówi Objawienie Jana. Armagedon to wojna pomiędzy armiami ludzkimi i armią niebiańską. Przyjście Chrystusa położy temu kres. Wojna z księgi Ezechiela to wojna z człowiekiem grzechu. W wojnie między wschodem a zachodem, zachód zwycięży. Dotychczas siła zachodu znacznie przewyższa siłę wschodu i ostatecznie zachód zwycięży. To zlikwiduje problem przeludnienia, gdyż miliony ludzi zginą, ale ze zgliszcz tej najgorszej ze wszystkich wojen wyłoni się człowiek grzechu, antychryst. Wierzę, że gdzieś obecnie na świecie diabeł ma już gotowego fałszywego Chrystusa, który przejmie władzę w swoim czasie. Wszystko jest już przygotowane. Duch antychrysta już działa. Socjalizm uczynił człowieka swoim własnym bogiem. Wielu ludzi, gdyby im zaoferować podwyżkę zarobków o 25 centów na godzinę, gotowych jest zaprzedać swoją własną duszę. Miliony ludzi, którzy nazywają się chrześcijanami, powtórnie głosowało na Billa Clintona, uważając, że to on zapewnił im dobrobyt. Nie przeszkadzało im, że popierał aborcję i homoseksualizm. [Milionom tych którzy nazywają się chrześcijanami nie przeszkadzał, gdy rząd USA, Federalny Sąd Apelacyjny wydawał przepisy i wyroki dyskredytujące Biblię i ograniczające jej popularność w tym kraju, dokładnie  to samo dzisiaj dzieje się w Polsce.]  Liczyło się to, że oferował im trochę lepsze warunki życia.

Wiele z tego, co dzisiaj nosi nazwę kościoła, raczej przyjmie znamię bestii, niż pozbędzie się telewizora. Ten duch egoizmu kontroluje już kościół. Dzisiaj modny jest egoizm; „to moje powołanie, moja decyzja”. Nie możesz wykorzystywać tego życia dla siebie, ono ma być dla innych, ale tak mało tego widzimy obecnie w kościołach. W większości idziemy do kościołów nie po to, by dawać, ale by brać. To jest świadectwo o naszych czasach. To duch tej bestii, jego cechą jest egoizm. Egoizm i bezprawie mają to samo znaczenie. Zwierzę, jeżeli urodzi młode, a jest głodne, gotowe jest je pożreć. To samo robi kościół. W świecie i w tak zwanym kościele wszystko jest już przygotowane, a konflikt między wschodem a zachodem da okazję antychrystowi. Świat, w którym żyjemy, jest dojrzały do przyjęcia ogólnoświatowego rządu. To stanie się wkrótce.

W roku 1950 Winston Churchill wygłosił przemówienie w Kopenhadze, w którym stwierdził, że jeden światowy rząd musi być celem, do którego wszyscy będą dążyć, bo bez takiego rządu cywilizacja nie przetrwa. Kto czyta Słowo Boże, musi wiedzieć, że pan Churchill prorokował. Jan powiedział: „i stanąłem na piasku morskim i widziałem bestię wychodzącą zmorzą, która miała siedem głów i dziesięć rogów, a na jej głowie imię bluźniercze i cały świat szedł w podziwie za tą bestią, mówiąc: któż jest podobny do tej bestii i któż może z nią walczyć” (Objawienie 13:1-4). W kierunku takiego światowego rządu ludzie zdążają już teraz. Rządy wszystkich krajów idą w tym kierunku. Z popiołów następnej wojny wyjdzie bezwzględny i okrutny dyktator, antychryst. Kiedy wschód zostanie pokonany, wtedy antychryst osiągnie szczyt swojej władzy, o której mówi Biblia. Wtedy zawrze przymierze z Żydami i pozwoli im odbudować świątynię i składać codzienne ofiar)-. Biblia mówi, że pięciu z każdej szóstki tych, którzy przybyli na wojnę z Izraelem, zginie. Żydzi dalej tam będą, wiec antychryst zawrze z nimi przymierze, odbuduje świątynię i odnowi składanie codziennych ofiar. Po trzech i pół roku antychryst zerwie to przymierze i, tak jak Nebukadnesar, wybuduje sobie wielki posąg i wyda dekret, że wszyscy ludzie na świecie muszą mu oddawać cześć, bo inaczej pójdą na śmierć. Wtedy powstaną potomkowie Szadracha, Meszacha i Abednego, czyli Izrael, i odmówią pokłonu temu posągowi. Na ten bunt Żydów zareaguje antychrystowa policja. Mówi o tym Joel 2 i 3, że sprowadzi ich do doliny Jozafata i tam będzie się upominał o swój lud i o swoje dziedzictwo – Izrael, który został rozproszony między narodami. To Bóg sprowadzi tam te narody, by wykonać nad nimi sąd. Jak za czasów Nebukadnesara, kiedy pozwolił im ukarać swój lud, ale w końcu rozprawił się z tym narodem. Bóg przyprowadzi te narody do Izraela, by je tam osądzić.

Bert Clendennen
„Człowiek według Bożego serca” (2002)
z rozdziału „Wyjawienie zamiarów Boga względem zła”
https://clendennen.blogspot.com/2011/10/mysli-opublikowane-na-blogu-czowiek.html

Opublikuj komentarz