×

Ruch wiary próbuje manipulować Bogiem

Ruch wiary próbuje manipulować Bogiem

„Większość chrześcijan podchodzi do drogi krzyża z zakłopotaniem i wahaniem. Nie rozumiejąc, co Bóg miał na myśli przed upadkiem człowieka, ani też niebiańskiej filozofii życia, wzdrygają się na myśl o stałym działaniu śmierci Słyszałem pewnego kaznodzieję, który mówił, „Nie musisz się trzymać starego, szorstkiego krzyża”. Krzyż został odrzucony, ponieważ kościół stał się instytucją świecką, odwołującą się tylko do strony cielesnej i materialnej ludzi, którzy próbują znaleźć odpowiedź. Idźmy dalej. Boskie życie nie może być wykorzystywane do osobistych korzyści. Jest to zasada, której nie można przekroczyć. A jednak widzimy ludzi, którzy stale próbują to wykorzystywać. Ruch wiary próbuje manipulować Bogiem. Próbują dary Boże, które są życiem Bożym w ciele, używać do swoich samolubnych celów. To był wielki grzech zboru w Koryncie. To był powód „obecnego ucisku”, o którym mówi Paweł w liście do tego zboru.”

Paweł powiedział w 12 rozdziale 1 listu do Koryntian, że te dary są suwerennym dziełem Bożym i On je rozdziela tak, jak chce. Zbór w Koryncie uważał, że mogą używać tych darów tak, jak oni chcą. Taki sam duch był w czasach Laodycei. Ludzie uważają, że mogą używać życia. Życie czyimś życiem, to nie jest droga po najmniejszej linii oporu, chociaż możesz być otoczony chrześcijanami Szokujące jest odkrycie, że jesteś na zupełnie innej drodze, gdyż życiem Chrystusa można żyć tylko w jeden sposób – dla Boga i dzielić się z innymi. Dlatego, kiedy pozwolisz, by krzyż stal się sprawą wewnętrzną, byś chodził i żył na drodze krzyża, staniesz się dziwnym stworzeniem dla tak zwanych chrześcijan wokoło Stwierdzisz, że jesteś na zupełnie innej drodze, niż oni.”

„Aby przyznać, że jest ktoś ponad nami, kto nie poddaje się naszemu rozumowaniu, potrzeba wielkiej pokory, większej, niż wielu z nas posiada. Dlatego patrzymy na to, sprowadzając Boga do naszego poziomu, albo przynajmniej tam, gdzie możemy Nim kierować. Do tego dąży religia. Dlatego tak wiele słyszymy o kulcie, który nazywają ruchem wiary, a który mówi, że jesteśmy bogami. Jest to Mormonizm z domieszką innych rzeczy. Ludzie chcą Boga sprowadzić do swojego poziomu, a ponieważ nie mogą Mu przeszkodzić w byciu Bogiem, sami próbują być bogami. Takie jest postępowanie dumnej ludzkości. Nie mogą pogodzić się z faktem, że jest ktoś ponad nimi. Jedną z wielkich tragedii XX wieku jest to, iż miliony ludzi należących do kościołów i chodzących do kościołów regularnie nigdy poważnie nie zastanawiają się nad istotą Boga. Niewielu pozwala swoim sercom zagłębić się w podziwie w „JA JESTEM”.”

„Szkoła Chrystusa”

str. 205, 177

Fragmenty z książki „Szkoła Chrystusa”
https://clendennen.blogspot.com/2011/04/luzne-rozwazania-na-temat-wspoczesnego.html?m=0

Opublikuj komentarz