×

Hebrajczyków 2: 1-3a

Hebrajczyków 2: 1-3a

aby nas czasem nie zniosło z kursu…

„Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to [trzymać się tego][stosować się do tego], co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi [ześlizgnęli się][aby nam to czasem nie uciekło][nie minęli się z celem][nie oddalili się]; [aby nas czasem nie zniosło z kursu]. Bo jeśli słowo wypowiedziane [głoszone] przez aniołów było nienaruszalne, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną [sprawiedliwą, pewną] odpłatą,  to jakże my ujdziemy cało [unikniemy kary], jeżeli zlekceważymy [zaniedbamy][pogardzimy, odtrącimy, odrzucimy] tak wielkie zbawienie [wyzwolenie]?”

William Barclay pisze; „Występują tu dwa ważne słowa: prosechein i pararrein. Pierwsze z nich znaczy zwracać uwagę, zaś drugie posiada wiele znaczeń. Określa ono coś płynnego lub śliskiego i może oznaczać obrączkę, która zsunęła się z palca; okruszek chleba, który spadł na niewłaściwe miejsce; temat, który zagubił się w rozmowie; fakt, który uszedł uwagi w czasie dyskusji; coś, co się rozwiało lub przeciekło. Zasadniczo słowem tym określa się coś, co przez nieuwagę i bezmyślność zostaje stracone.

Obydwa słowa posiadają również znaczenie żeglarskie. Prosechein może oznaczać przycumowanie statku, a pararrein może określać statek, który przez zaniedbanie zabezpieczenia zostaje porwany przez wiatr, prąd morski lub przypływ wód. A więc wiersz pierwszy można byłoby przetłumaczyć: „Dlatego tym staranniej musimy zakotwiczyć swoje życie do rzeczy, których zostaliśmy nauczeni zanim statek naszego życia nie zostanie porwany z portu i nie zatonie”. Jest to barwny obraz statku unoszonego przez fale ku zgubie, ponieważ jego kapitan beztrosko śpi. Dla większości z nas niebezpieczeństwo to polega na dryfowaniu w kierunku grzechu. Tylko nieliczni świadomie i szybko odwracają się do Boga plecami, natomiast bardzo wielu jest takich, którzy stopniowo, z każdym dniem odchodzą od Niego coraz dalej. Tylko nieliczni nagle popełniają jakiś katastrofalny grzech, natomiast wielu prawie niezauważalnie wkracza w takie sytuacje, w których nagle się budzi i przekonuje się, że zrujnowali swoje życie, a przy tym złamali czyjeś serce. Zawsze musimy być czujni wobec niebezpieczeństw życia unoszonego przez prąd.”

Podobnie Fritz Laubach w swoim komentarzu pisze; „Gr. ‘pararyomai’ występuje już w Przyp. 3:23 (LXX) znaczy ześlizgnąć się, runąć. W omawianym fragmencie to obrazowe wyrażenie przypomina podobieństwo z Mateusza 7:24-27. Życie człowieka, który nie traktuje poważnie Słowa Bożego, podobne jest do domu zbudowanego na piasku i porwanego przez rwące fale rzeki. W takim właśnie kontekście apostoł słowa swoje kieruje do członków zboru.”

Barclay kontynuuje myśl; „Następnie autor Listu do Hebrajczyków wymienia dwa grzechy, za które Prawo wymierzało karę: są to przestępstwo i nieposłuszeństwo. Pierwszy z nich to parabasis, co dosłownie znaczy przekroczenie Unii. Istnieje wyraźna linia zakreślona przez poznanie i sumienie, wykroczenie poza nią jest grzechem. Drugi grzech – nieposłuszeństwo – to parakoe. Parakoe to przede wszystkim znaczy niedokładne słyszenie, na przykład przez niedosłyszącego człowieka, a następnie niedbałe słuchanie, słuchanie nieuważne, które prowadzi do niewłaściwego zrozumienia lub nie pozwala uchwycić głównej myśli wypowiedzianych słów. I w końcu – słowo to oznacza niechęć do słuchania, a stąd i nieposłuszeństwo głosowi Bożemu. Jest to świadome zamykanie uszu na rozkazy, ostrzeżenia i zaproszenia Boże.”

Autor listu czyni człowieka wierzącego odpowiedzialnym za przyjęcie, a następnie za pielęgnowanie zbawienia. Niedbałość, nonszalancki, lekceważący stosunek co do zbawienia prowadzi na manowce.

Czytamy o tym w innych miejscach Listu do Hebrajczyków. Widać, że ten temat jest ważny dla autora Listu. W 3: 6, 12 przeczytamy; „Jeśli tylko do końca zachowamy niewzruszenie ufność [ufną odwagę] i chwalebną nadzieję”; „Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło, [odstąpiło] od Boga żywego,” ; 4:1, 7„Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności [bójmy się], aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle [nie osiągnął jej].”; „Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych.”

Następnie bardzo ważny fragment z szóstego rozdziału 6:4-6 „Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych – którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego – gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.” 6:11 „Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość dla zachowania pełni nadziei aż do końca, abyście się nie stali ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice”.

Następnie w 10,26-30; 35-38 oraz 12:14-17; 25; „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników. Kto łamie zakon Mojżesza, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków; o ileż sroższej kary, sądzicie, godzien będzie ten, kto Syna Bożego podeptał i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski! Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.”; Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę. Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał; a sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania.”; Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana, bacząc, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej, żeby jakiś gorzki korzeń rosnący w górę, nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu, żeby nikt nie był rozpustny lub lekkomyślny jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał pierworodztwo swoje. A wiecie, że potem, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie uzyskał bowiem zmiany swego położenia, chociaż o nią ze łzami zabiegał.”;

„ Baczcie, abyście nie odtrącili tego, który mówi; jeśli bowiem tamci, odtrąciwszy tego, który na ziemi przemawiał, nie uszli kary, to tym bardziej my, jeżeli się odwrócimy od tego, który przemawia z nieba”

https://listdohebrajczykow.blogspot.com/2020/09/rozdzia-2-1-3a.html

Opublikuj komentarz