Pan mój i Bóg mój
„Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój.” Ewangelia Jana 20:28
Od dłuższego czasu przyglądam się debacie na temat boskości Jezusa. Wielu wierzących spiera się o to jak „wygląda” Bóg. Tymczasem problemem dla wielu z tych osób jest realne uznanie Jezusa jako ich Chrystusa, ich Pana, ich Króla, ich Boga. Obawiam się, że nagonka na to, że Jezus nie jest Bogiem wynika z buntu i zwykłej zarozumiałości i pychy człowieka, który w swojej niedoskonałości, chce opisać nieskończenie doskonałego Boga, który jest Duchem.
Dysputy o naturze Boga który jest Duchem, to takie jakby grupa dzieci z przedszkola kłóciła się o dualizm korpuskularno – falowy… – „Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.” Ewangelia Jana 4:24
Kłopotliwy filozoficzny spór o miejsce i boskość Syna Bożego zapoczątkował Ariusz. Co dobrego, poza rozłamami, a nawet tumultami i piosenkami „disko – polo” wniósł do kościoła. Czy jego kampania przeciw boskości Chrystusa zbliżyła ludzi do Boga? Czy raczej spowodowała odebranie czci Jezusowi w ogóle. Co dzisiaj ten spór wnosi do wspólnot?
Kombinacje z boskością Jezusa zrodziły Świadków Jehowy i cały szereg dziwnych grup niczym nie przypominających uczniów Jezusa.
W Księdze Hioba 26:14 czytamy; „Oto te sprawy, to zaledwie zarys Jego drogi i niczym szept słyszymy Jego słowo! Kto więc zdoła zrozumieć grom Jego potęgi.” Hiob tymi słowami uczy pokory i zamyka usta wszelkim debatom jak „wygląda” Bóg.
W tym temacie, kilka lat temu, sporo do myślenia dał mi werset: „ Skoro więc jesteśmy z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota, srebra albo do kamieni, dzieł rąk albo myśli człowieka.” Inne tłumaczenie „Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że jest On podobny do rzeźby ze złota, srebra czy kamienia, wykonanej na miarę artystycznych zdolności i wyobraźni człowieka.” Dzieje Apostolskie 17:29
Bóg nie jest podobny do dzieła naszej wyobraźni, myśli teologicznej i taka filozoficzna „rzeźba” nikomu nie jest potrzebna. Trzeba nam dzisiaj takiej uczniowskiej prostoty by powiedzieć za Tomaszem „Pan mój i Bóg mój.” Zauważyliście, że Jezus nie sprostował Tomasza.
W Ewangelii Jana czytamy;
„Teraz jest uwielbiony Syn Człowieczy i Bóg jest w nim uwielbiony. A jeśli Bóg jest w nim uwielbiony, to go też Bóg uwielbi sam w sobie, i to wkrótce go uwielbi. […] Kto mnie widział, zaczął widzieć i mojego Ojca; jak ty możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we mnie? Słowa, które ja do was mówię, nie od siebie mówię; natomiast Ojciec, który mieszka we mnie, On czyni dzieła. Wierzcie mi, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we mnie;” Jana 13:32,33; 14:9-11
”Aby wszyscy czcili Syna, tak jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, nie czci Ojca, który Go posłał.” Ewangelia Jana 5:23
Czy czcisz Syna tak jak Ojca? To jest sedno naszego uczniostwa i sporu hipostatycznego…



Opublikuj komentarz