A innych mieli za nic
„Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili [a innych mieli za nic], tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni [kościoła], żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.” Ewangelia Łukasza 18: 9-11
Ludzie chodzą do kościoła z rożnymi motywacjami i z jakże odmienną postawą serca. Faryzeusze byli stronnictwem ludzi świeckich, w odróżnieniu od kapłańskiej arystokracji saduceuszów, starali się jednak w swoim postępowaniu przestrzegać świątynnych reguł czystości. Zyskali sobie reputację ekspertów w dziedzinie interpretacji Pisma. To mistrzowie świata w dziedzinie hipokryzji…
Pan Jezus zdaje się, że chce powiedzieć nam, że eksperci od interpretacji Pisma mają tendencje do gardzenia innym ludźmi, ponieważ; „Poznanie nadyma…” 1 list do Koryntian 8:1
Człowiek przychodzi do kościoła, staje przed święty Bogiem i z pogardą patrzy na innych ludzi… Ręce opadają, wobec tej absurdalnej sytuacji…
Czym jest pogarda?
Znalazłem taką definicję pogardy; „Pogarda to… patrzenie na innych z wyższością, nieliczenie się z ich zdaniem i jawne okazywanie braku szacunku. To także silna niechęć wobec kogoś lub czegoś, wynikająca z przekonania o jego bezwartościowości. Gardzić oznacza pomiatać kimś, lekceważyć, poniżać go i odtrącać. Ale też odwracać się od potrzeb innych, nie starać się ich zrozumieć. To uczucie podszyte jest obojętnością, brakiem empatii i wiary w to, że ktoś inny jest wartościowy i zasługuje na cokolwiek.
Pogarda to patrzenie, ale niewidzenie, słyszenie, ale niesłuchanie, czucie, ale nieodczuwanie emocji innych. To traktowanie ludzi jak powietrze… Pogarda pozwala zwiększyć poczucie własnej wartości – wtedy, gdy mamy je bardzo niskie – podnieść prestiż, dodać sobie znaczenia.”
Ciekawe, że Jezus, by przestrzec nas przed pogardą, używa obrazu ze świątyni [kościoła]…



Opublikuj komentarz