×

Rozdział 14:1-4 cz.2

Rozdział 14:1-4 cz.2

Nie wdając się w ocenę jego osobistych poglądów

Użyte tutaj greckie słowo 'dialogismōn” oznacza luźne rozmyślania,  i wnioski, osobiste rozumowanie, przekonanie oparte na własnym mniemaniu. Jest więc tutaj mowa nie tyle o poważnych poglądach teologicznych, ale o luźnych osobistych rozważaniach, opiniach, które możemy określić jako mniemanie. Mniemanie w przeciwieństwie do przekonania, jest sądem o czymś, czasem mało uzasadnionym lub nieprawdziwym.

Słaby to ten który nie ma siły porzucić pewnych praktyk i tradycji. Słabym jest też ten komu wydaje się, że jest mocny, mocniejszy, lepszy od innych. Skoro uważasz, że ktoś jest słabszy od ciebie, mniej rozumie, cokolwiek, nie pogardzaj nim ale przygarnij go. Paweł napisał o sobie;

„Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić. 1 Koryntian 9:22

A my, którzy jesteśmy mocni, winniśmy wziąć na siebie ułomności słabych, a nie mieć upodobania w sobie samych. Każdy z nas niech się bliźniemu podoba ku jego dobru, dla zbudowania. Bo i Chrystus nie miał upodobania w sobie samym, (…)  A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa, abyście jednomyślnie, jednymi usty wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Przeto przyjmujcie [przygarniajcie] jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga.” Rzymian 15:1-7

Jeżeli we wspólnocie jest podział na słabych i mocnych, to wspólnota powinna być tym miejscem, w którym te różnice są niwelowane, a ludzie stają się silni w wierze, a ich poglądy, rozważania, mniemania stają się dojrzalsze. Rażące ferowanie ocen i spory powinny ustąpić miejsca wzajemnej trosce, wzajemnej odpowiedzialności, szacunku i budowaniu się.

Słowo pogardzać oznacza dosłownie „mieć za nic”, „lekceważyć” lub „uważać za bezwartościowe. Na pewno nie można słabszych, w naszym mniemaniu, ośmieszać, rozdrażniać, lekceważyć, pogardzać nimi, powinniśmy przygarnąć słabszych, nie odepchnąć, otoczyć ich szacunkiem i wyrozumiałością.

„Do tych, którzy są słabi w wierze,
odnoście się z całą życzliwością,
nie czyniąc się sędziami ich wątpliwości.”
Biblia Warszawsko -Praska

„A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku, którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich, przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem. Bo wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem; albowiem zostają one poświęcone przez Słowo Boże i modlitwę.” 1 Tymoteusza 4:1-4

Gdzie jest granica…

I dzisiaj w Kościele – zauważa Barklay – istnieją dwa poglądy. Szerszy i bardziej liberalny pogląd. Zwolennicy węższego i bardziej surowego poglądu gorszą się i potępiają wiele rzeczy, których liberałowie wcale nie uważają za złe.”  Należy to rozważyć… gdzie jest granica…

Obecnie w wielu miejscach mamy podobne sytuacje do tej w Rzymie. Istnieją dwa główne poglądy, mniemania. Liberalny i konserwatywny. Ten pierwszy nie dostrzega zła w wielu rzeczach i akceptuje pewne „niewinne” przyjemności w obrębie wspólnoty. Drugi bardziej surowy pogląd potępia wiele rzeczy, których liberałowie wcale nie uważają za złe. Należy rozważyć gdzie przebiega Boża granica pomiędzy tymi dwoma obozami. By z jednej strony wspólnota nie stała się cool&crazy w której wszystko wolno i wszystko wypada, taka wspólnota „róbta co chceta”, a z drugiej wiejącym chłodem, bezdusznym kościołem, w którym to, jak ktoś powiedział, między ławkami można jeździć na łyżwach.

W Barclay napisał w komentarzu; „By zapobiec powstawaniu konfliktów na tym tle, Paweł formułuje wielką zasadę. Żaden człowiek nie ma prawa krytykować sługi innego człowieka. Sługa jest odpowiedzialny tylko wobec mojego Pana. Skoro wszyscy ludzie są sługami Bożymi, żaden z nas nie ma prawa krytykować innych, szukać w nich winy czy potępiać. Prawo to należy wyłącznie do Boga. Nie nam wydawać opinię czy ktoś stoi czy upada; ocena należy do Boga. Paweł uważa nawet, że jeżeli człowiek szczerze praktykuje swoje zasady, to Pan może go podtrzymać. Nieraz zbór dzieli się na kilka części, ponieważ jego członkowie o szerszym spojrzeniu nie potrafią ścierpieć ograniczonych konserwatystów i purytanów; surowsi zaś krytykują i bezwzględnie potępiają tych, którzy odważają się czynić rzeczy ich zdaniem zabronione. Nie jest nam dane krytykować się i potępiać wzajemnie.”

Nie każdy jest słaby w wierze i nie każdy powinien być zrozumiany i przygarnięty. Takiego zdania był sam apostoł Paweł. Musimy o tym również pamiętać.

https://listdorzymian.blogspot.com/2018/10/rozdzia-14-1-4.html

Opublikuj komentarz