×

Jego Umysł musi być umysłem kościoła

Jego Umysł musi być umysłem kościoła

Kościoły neopentekostalne [a także wiele z neoewangelicznych] z prowadzonego przez Ducha organizmu przekształciły się w cielesną instytucję, działającą na tym samym poziomie, co supermarkety ze swoją darmochą i chwytami reklamowymi. Na jakiekolwiek wszelkie takie działania niebo nie odpowiada. „A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego…” (Rz 12,2). Zastosowaliśmy ten fragment do pojedynczych osób, ale musi on również odnosić się do kościoła.

Umysł kościoła musi zostać odnowiony, przemieniony. „Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie” (Flp 2,5). Umysł to miejsce zdolności, dlatego jeśli mamy mieć moc Chrystusa, musimy mieć Jego Umysł. Jeśli poddajemy się prowadzeniu i kierowaniu zamysłów ciała, będziemy ograniczeni do mocy ciała. Z drugiej jednak strony, jeśli jesteśmy kierowani i prowadzeni przez umysł Chrystusa (którym jest Duch Święty), wówczas będziemy posiadali zdolność Chrystusa.

Jeżeli potrafimy myśleć jak Bóg, potrafimy też wykonywać Boże rzeczy, gdyż wszelka zdolność leży w umyśle. Wszystko, co posiadamy i wykorzystujemy w naszym codziennym życiu było kiedyś zaledwie myślą w umyśle człowieka. Ponieważ człowiek potrafił to wymyślić, mógł to również stworzyć. To, co jest prawdziwe w świecie naturalnym, jest też prawdziwe w świecie duchowym. W dziesiątym rozdziale Księgi Jozuego czytamy, że ten Boży człowiek potrzebował czasu, aby dopełnić swego zwycięstwa nad wrogiem. Jozue wiedział, że jeśli pozwoli nieprzyjacielowi, aby ten pod osłoną nocy zreorganizował swoje wojska, walka nie będzie miała sensu. W tym właśnie momencie pojawiła się myśl, aby zatrzymać słońce. Ludzki umysł w żaden sposób nie mógłby czegoś takiego pomyśleć. Jozue pomyślał tak, jak Bóg i kiedy odważył się wypowiedzieć tę myśl, słońce i księżyc zatrzymały się  (Joz 10,13-14).

Nie potrafię grać na pianinie. Oczywiście z moimi palcami nie dzieje się nic złego, ale w dalszym ciągu nie potrafię grać. Przyczyną jest to, że zdolność do grania na pianinie nie tkwi w palcach, ale w umyśle. Jeśli umieściłbyś mózg pianisty w mojej głowie, moje pałce potrafiłyby grać. Podobnie – jeśli włożysz umysł Chrystusa w ludzi wierzących, będą oni w stanie wykonywać dzieła Chrystusa. Ten działający w człowieku umysł rozdzielił wody Morza Czerwonego; osłodził wody Mara; sprawił, że przez 14600 dni manna spadała w odpowiednie miejsce, aby nakarmić 3 miliony ludzi, a każdego dnia ze skały wypływało ponad 100 milionów litrów wody; zatrzymał wszechświat; rozdzielił Jordan; zburzył mury Jerycha; sprawił, że słońce zatrzymało się; zatrzymał armię nieprzyjacielską; zgasił ogień; nakarmił 25 tysięcy osób jednym posiłkiem małego chłopca; czy muszę wymieniać dalej? Musimy być prowadzeni przez ten właśnie Umysł.

Chrystus jest głową kościoła, a kościół jest Jego ciałem. Dlatego też Jego Umysł musi być umysłem tego ciała. Gdy będziemy mieli Jego Umysł, będziemy mieli Jego zdolność. Musimy wiedzieć, i to dobrze, że jedyną alternatywą dla Ducha jest ciało. Będziemy prowadzeni albo przez Ducha (Umysł Chrystusa), albo przez nasz cielesny umysł. Jeden przynosi życie, drugi przynosi śmierć. „Cielesne myślenie (nastawienie) prowadzi do śmierci, ale myślenie duchowe prowadzi do życia i do pokoju”.

Końcowy stan kościoła, przedstawiony w Księdze Objawienia, to rządzona przez człowieka organizacja z Chrystusem na zewnątrz. Jego przesłanie do kościoła w Laodycei brzmi: „Nie jesteś ani zimny, ani gorący”. Innymi słowy, Jezus mówi, że nie jesteś ani ciałem, ani duchem, lecz próbujesz to połączyć. Ta mieszanka ciała i ducha budzi odrazę w Duchu Bożym. Przesłaniem Chrystusa do tej „tragicznej mieszanki” było i jest: „Wolałbym, abyś był albo zimny, albo gorący”. Przesłanie jest jasne. Chrystus będzie działał w kościele, który szczerze porusza się na tym ludzkim poziomie; On będzie walczył o to, by wprowadzić taki kościół w duchową rzeczywistość. Będzie obficie błogosławił kościół prowadzony przez Ducha, ale wypluje ze Swoich ust kościół, który próbuje być i zimny, i gorący jednocześnie.

https://clendennen.blogspot.com/2012/08/a-nie-upodabniajcie-sie-do-tego-swiata.html

Opublikuj komentarz