Odbudowywanie piekła
Bardzo dobrze! Dziękuję – rzekł Belzebub i twarz jego rozjaśniła się.
– Zasłużyliście na nagrodę i wynagrodzę was według zasług.
– A o nas panie zapomniałeś! – krzyknęła wielkim głosem zgraja diabłów różnokolorowych, małych, dużych, grubych, chudych i o krzywych nogach.
– A jakaż wasza profesja? – zapytał Belzebub.
– Ja jestem diabłem ulepszeń technicznych!
– Ja – podziału pracy!
– Ja – dróg i komunikacji!
– Ja – sztuki drukarskiej!
– Ja – sztuk pięknych!
– Ja – medycyny!
– Ja – kultury!
– Ja – wychowania!
– Ja – poprawy ludzi!
– Ja – odurzania się!
– Ja – filantropii!
– Ja – socjalizmu!
– Ja – feminizmu! – przekrzykiwały się wzajemnie, cisnąc się przed oblicze Belzebuba.
– Mówcie pojedynczo i nierozwlekle! – krzyknął Belzebub – Czym ty się zajmujesz? – zwrócił się najpierw do diabła ulepszeń technicznych.
– Wmawiam w ludzi, że im więcej rzeczy będą wytwarzać i im szybciej będą to robić, tym będą szczęśliwsi. I ludzie marnując życie na produkowanie rzeczy, wytwarzają ich coraz więcej, nie bacząc na to, że rzeczy te ani nie są potrzebne zmuszającym do ich produkowania, ani dostępne dla tych, którzy je produkują.
– Dobrze! A ty? – zapytał Belzebub diabła podziału pracy.
– Ja wmawiam w ludzi, że skoro przedmioty wytwarzać można szybciej za pomocą maszyn niż ręcznie, więc trzeba ludzi przekształcić w maszyny; i to właśnie się robi, a ludzie przekształceni w maszyny, nienawidzą tych, którzy to z nimi zrobili.
– I to dobrze! Jak u ciebie? – rzekł Belzebub, zwracając się do diabła dróg i komunikacji.
– Ja wmawiam w ludzi, że zachodzi potrzeba możliwie najszybszego przemieszczania się z miejsca na miejsce. I ludzie, zamiast ulepszać swe życie każdy na swoim miejscu, spędzają większą jego
część w przejazdach. Są bardzo dumni z tego, że w ciągu godziny mogą przejechać 50 wiorst i więcej.
Belzebub pochwalił i tego diabła. Wysunął się z tłumu diabeł sztuki drukarskiej. Jego praca, jak objaśnił, polega na tym, aby jak największej liczbie ludzi zakomunikować wszystkie te paskudztwa i głupstwa, które dzieją się i piszą na świecie.
Diabeł sztuk pięknych objaśnił, że pod pozorem pocieszenia i wzbudzenia u ludzi wzniosłych uczuć, pobłaża ich nałogom, przedstawiając je w ponętnej i atrakcyjnej postaci.
Diabeł medycyny wyjaśnił, że wmawia w ludzi, iż najważniejszą dla nich sprawą jest troska o ciało; ponieważ zaś troska o ciało nie ma końca, więc ludzie troszczący się o swe ciało z pomocą medycyny, zapominają nie tylko o życiu innych ludzi, ale i o swoim własnym.
Diabeł od kultury opisał jak wmawia w ludzi, że korzystanie z tych wszystkich przedmiotów, którymi opiekują się diabły ulepszeń technicznych, podziału pracy, dróg i komunikacji, sztuki drukarskiej, sztuk pięknych, medycyny – stanowi coś w rodzaju cnoty, i że człowiek korzystający z tego wszystkiego może być zupełnie zadowolony z siebie i nie musi starać się być lepszym.
Diabeł od wychowania wyjaśnił jak to wmawia w ludzi, że mogą, żyjąc źle i nawet nie wiedząc na czym polega istota dobrego życia, uczyć dzieci dobrego życia.
Diabeł poprawy ludzi opowiedział, jak przekonuje ludzi, że mogą poprawiać innych, nie wyzbywając się uprzednio swych złych przyzwyczajeń.
Diabeł odurzania się chwalił się, że naucza ludzi, iż wygodniej jest szukać zapomnienia przez odurzanie
się winem, opium, morfiną, tytoniem, niż uwolnić się od cierpień spowodowanych złym życiem przez poprawę tego życia.
Diabeł filantropii powiedział, że wmawia ludziom, iż są dobroczynni, grabiąc na pudy i oddając ograbionym na łuty. Dzięki temu nie odczuwają potrzeby doskonalenia się, stają się niedostępni dla dobra.
Diabeł socjalizmu chwalił się, że w imię najdoskonalszej organizacji społeczeństwa ludzkiego, wznieca nienawiść klasową.
Diabeł feminizmu dodał, że dla jeszcze większego udoskonalenia organizacji życia, oprócz nienawiści klasowej, wznieca jeszcze nienawiść pomiędzy ludźmi odmiennej płci.
– Jestem komfort!
– A ja moda! – wrzeszczały jeszcze inne diabły, pełznąc ku Belzebubowi.
– Czy myślicie, żem stary i głupi i nie rozumiem, że wszystko, co mogłoby być dla nas szkodliwe, staje się pożyteczne, gdy nauka o życiu jest błędna – wykrzyknął Belzebub i głośno roześmiał się.
– Dosyć! Dziękuję wszystkim! – i zatrzepotawszy skrzydłami, wstał. Diabły otoczyły go kołem. Na jednym końcu łańcucha był diabeł w pelerynce, na drugim diabeł w todze. Obaj podali sobie łapy i koło zostało zamknięte. Diabły śmiejąc się, krzycząc, gwiżdżąc i wymachując nogami, rozpoczęły taniec wokół Belzebuba. Ten zaś rozpostarłszy skrzydła zatańczył pośrodku. W górze słychać było krzyk, płacz i zgrzytanie zębów.
Fragment z opowiadania Lwa Tołstoja „Odbudowywanie piekła” –
cały tekst dostępny jest pod adresem – https://www.kilkaminut.pl/wp-content/uploads/2025/10/Tolstoj-Lew-Odbudowanie-piekla.pdf
Lew Tołstoj
Hrabia Lew Nikołajewicz Tołstoj, (ur. 9 września 1828 w Jasnej Polanie, zm. 20 listopada 1910 w Astapowie) – rosyjski powieściopisarz, dramaturg, krytyk literacki, filozof, pedagog. Jeden z przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej. Uchodził za najwyższy autorytet moralny w Rosji na przełomie XIX–XX w.
Tołstoja można uznać za reformatora prawosławia.

Lew Tołstoj był głębokim reformatorem religijnym, który poszukiwał istoty prawdziwego chrześcijaństwa, odchodząc od dogmatów rosyjskiego prawosławia, aby skupić się na naukach moralnych Chrystusa, zwłaszcza miłości i niestosowaniu przemocy (nieopieraniu się złu), co doprowadziło do jego ekskomuniki,
Tołstoja można uznać za reformatora prawosławia. Tołstoj krytykował prawosławie za jego dogmatyzm i odejście od etyki, proponując radykalne odrodzenie religijne przez osobiste doskonalenie moralne, pacyfizm i odrzucenie przemocy. Swoją wizję chrześcijaństwa opierał na Kazaniu na górze.
Od żołnierza do poszukiwacza duchowości
Tołstoj nie urodził się radykałem. Urodził się w 1828 roku w rodzinie rosyjskiej szlachty i odziedziczył duże majątki. Prowadził typowe życie uprzywilejowanego młodego mężczyzny – hazard, kobiety, alkohol i służba jako oficer w wojnie krymskiej. W tamtych latach był niespokojny i ambitny, ale nadal mocno osadzony w strukturach władzy i klasy społecznej.
Jednak po wojnie coś się zmieniło. Tołstoj zaczął dostrzegać iluzje społeczeństwa: okrucieństwo wojny, pustkę wyższych sfer, fałsz oficjalnej religii. Podróżował po Europie, powrócił rozczarowany i zaczął pisać nie tylko powieści, ale także filozofię moralną. Jego duchowy kryzys nasilił się, gdy zbliżał się do wieku średniego.
W wieku 50 lat Tołstoj doświadczył tego, co opisał w Wyznaniu jako „kryzys sensu”. Nie widział już sensu w swojej sławie, bogactwie ani statusie. Zaczął mieć obsesję na punkcie śmierci, grzechu i nauk Jezusa – nie jako abstrakcyjnej teologii, ale jako przewodnika po codziennym życiu. Zaczął radykalnie zmieniać sposób życia, myślenia i pisania.
Tołstoj jako krytyk religii
Chociaż Tołstoj był głęboko uduchowiony, ostro krytykował zinstytucjonalizowaną religię. Uważał, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna (i większość innych wyznań chrześcijańskich) zniekształciła przesłanie Chrystusa, czyniąc z niego narzędzie władzy państwowej i kontroli społecznej.
W 1901 roku Rosyjska Cerkiew Prawosławna ekskomunikowała go za herezję. Tołstoj przyjął jednak ekskomunikę z zadowoleniem, uznając ją za dowód, że pozostał wierny ewangelii.
Minimalizm
Tołstoj nie tylko głosił prostotę – starał się nią żyć. Zrzekł się praw do wielu swoich opublikowanych dzieł, odmówił przyjmowania tantiem, nosił chłopskie ubrania, nauczył się orać pola i próbował wykonywać pracę fizyczną wraz z poddanymi na swojej posiadłości. Rozdawał pieniądze, odmawiał jedzenia mięsa i krytykował posiadanie własności.
To życie wyrzeczeń spowodowało głęboki konflikt w jego własnej rodzinie – zwłaszcza z żoną, Sofią Tołstoj, która zmagała się z konsekwencjami jego decyzji. Ich relacje stawały się coraz bardziej napięte, co doprowadziło do dramatycznej decyzji Tołstoja o opuszczeniu domu w wieku 82 lat w poszukiwaniu spokoju w ostatnich dniach życia.
Zmarł wkrótce potem, na wiejskiej stacji kolejowej, wyczerpany i chory – ale duchowo wolny od ciężaru.
Ruch tołstojowski
Po śmierci Tołstoja jego idee dały początek ruchowi wyznawców znanemu jako tołstojowcy. Społeczności te powstały w Rosji i poza nią, próbując żyć zgodnie z jego ideałami: prostotą, wegetarianizmem, pacyfizmem, wspólną pracą i życiem wspólnotowym.
Rosyjski rząd stłumił te ruchy, ale idee nie zginęły. Gandhi uznał książkę Tołstoja „Królestwo Boże jest w was” za kluczową inspirację dla swojej filozofii pokojowego oporu. Martin Luther King Jr. również docenił rolę Tołstoja w kształtowaniu jego własnych poglądów na temat obywatelskiego nieposłuszeństwa.
W ten sposób duchowy protest Tołstoja przekroczył granice i nadal wpływał na globalne ruchy na rzecz sprawiedliwości i pokoju.



Opublikuj komentarz