Nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj
„Jeden robi różnicę [rozsądza] między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu [każdy niech jest upewniony w swoim myśleniu]. Kto przestrzega dnia [rozmyśla o dniu], dla Pana [rozmyśla, rozumuje] przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu. Albowiem nikt z nas dla siebie nie żyje i nikt dla siebie nie umiera; bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy; jeśli umieramy, dla Pana umieramy; przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy.”
List do Rzymian 14: 5-8 oraz inne fragmenty NT pokazują nam pewną złożoność sytuacji w zborach pogańskich i w zborach mieszanych. I u Galatów i Kolosan istniał podobny problem z zachowywaniem pewnych dat i jedzeniem lub nie jedzeniem mięsa.
„Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus. Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, a nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym. Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj [nie zetknij się]? Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów. Kolosan 2:16-23
„Lecz dawniej, gdy nie znaliście Boga, służyliście tym, którzy z natury bogami nie są; teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie? Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata! Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami.” Galatów 4:9,10
Jest takie słowo, adiafora. Być może pomoże nam ono zrozumieć o czym tutaj pisze Paweł. Adiafora (z gr. adiaphoros – „obojętny”) – w filozofii terminem tym określa się kwestię, sprawę lub rzecz moralnie obojętną. Natomiast w religii adiafora to obrządek, zwyczaj, ceremoniał, który jest dopuszczalny, ale nie nakazany czy zakazany. Dotyczy spraw co do których Biblia się w jasny sposób nie wypowiada. Przy czym musimy pamiętać, że wspólnoty w NT nie miały Biblii w takim kształcie jak my mamy ją obecnie, kierowały się skrawkami Listów Apostolskich i boską inspiracją z natchnienia Ducha Świętego.
Jak zastosować ten fragment w dzisiejszych czasach? We wspólnotach jest wiele spraw które nas dzielą, a co do których mamy różne mniemania. Czy ziemia jest płaska czy okrągła, czy Izrael jest jeszcze narodem wybranym, czy chrześcijanin powinien mieć broń w domu. Czy wierzący jest raz zbawiony na zawsze, czy istnieje wolna wola, czy akceptować rozwody i powtórne małżeństwa. Dzielą nas poglądy polityczne, jedni są zwolennikami PO inni PiSu. Dzieli nas problem szczepień, uwalniania z demonów, kwestia wojny na Ukrainie. Które z tych poglądów to osobiste poglądy, opinie drugorzędne, a które ważne, mniej ważne, biblijne, niebiblijne adiafory … Dziś musimy mieć wiele Bożej mądrości, by „nie wylać z kąpielą” brata czy siostry bo coś „skosztował”, bądź świętował lub nie świętował jakiegoś dnia…
„A temu, który was może ustrzec od upadku i stawić nieskalanych z weselem przed obliczem swojej chwały, jedynemu Bogu, Zbawicielowi naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, niech będzie chwała, uwielbienie, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i po wszystkie wieki. Amen.” Judy 1: 24,25
Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy
Ta świadomość, że my wszyscy nie jesteśmy własnością jedni drugich, a nawet nie należymy już do samych siebie powinna być czynnikiem łączącym „słabych” i „mocnych”. Paweł podkreśli to jeszcze w innych listach.
„Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją.” Łukasza 20:38
„Bo miłość Chrystusowa ogarnia nas, którzy doszliśmy do tego przekonania, że jeden za wszystkich umarł; a zatem wszyscy umarli; a umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony.” 2 Koryntian 5:15
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.” List do Galacjan 2:20
Powinniśmy być pełni miłosierdzia względem siebie nawzajem i tolerancyjni względem różnic w kwestiach mniej ważnych, lecz nie możemy akceptować herezji, innej Ewangelii czy postępowania ludzi we wspólnocie „którzy żyją nieporządnie„. 2 Tesaloniczan 3:6



Opublikuj komentarz