Ezechiela 34:1-8
„Jahwe przemówił do mnie w te słowa: Synu człowieczy, prorokuj przeciw pasterzom Izraela. Prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan, Jahwe: Biada pasterzom Izraela, którzy są pasterzami samych siebie. Czyż pasterze nie powinni paść trzody? Mleko spożywacie, wełną się okrywacie, tłuste sztuki zabijacie, trzody nie pasiecie. Tych, które były słabe, nie wzmocniliście, chorej nie leczyliście, mającej złamanie nie obwiązaliście, tej, która się odłączyła, nie zawróciliście, a zagubionej nie szukaliście. Władaliście siłą i surowością. Rozproszyły się [owce], bo nie było pasterza, i stały się pastwą wszystkich dzikich zwierząt. Rozpierzchły się. Błąka się moja trzoda po wszystkich górach, po wszystkich wysokich pagórkach. Po całej krainie rozpierzchła się moja trzoda. Nie ma, kto by się troszczył, nie ma, kto by [jej] szukał. Dlatego, pasterze, słuchajcie słowa Jahwe. [Jak prawdą jest, że] Ja żyję – wyrocznia Pana, Jahwe – ponieważ moja trzoda jest łupem, moja trzoda stała się pastwą wszystkich dzikich zwierząt – nie ma pasterza, bo moi pasterze nie troszczą się o moją trzodę, pasterze pasą siebie samych, a mojej trzody nie pasą” Biblia Poznańska
Ten fragment od wielu lat noszę w swoim sercu. To jest bardzo istotny fragment dla naszego pokolenia, dlatego zatrzymamy się tutaj nieco dłużej. Myślę, że strażnicza służba proroka Ezechiela jest ponad czasowa. Pisze on o upodobaniach Pana Boga i wymienia czyny dla Niego obrzydliwe. I tutaj, z upływem wieków nic się nie zmieniło. Następnie prorok wypowiada się przeciwko ludowi Bożemu, który oddalał się od Pana Boga, przytulał do swojego serca bałwany, czynił wiele ohydnych rzeczy i żył w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa, że pewne wartości są mimo wszystko nieutracalne. Czy dzisiejszy lud Boży nie dryfuje w tym samym kierunku? Mijają wieki a wszeteczne dążenia „ludów bożych” są takie same. Widzę jeszcze jedno, uderzające podobieństwo tamtych czasów do dzisiejszych. Pasterze i ich stosunek do owiec. Do pasterzy Izraela, a teraz do współczesnych nam duszpasterzy i przywódców, stróż Ezechiel woła; Biada wam pasterze…
Pasterz jest symbolem, odpowiedzialności i troski o stado. Krajobraz Judy był usłany stadami owiec. Pielęgnowane owce dostarczały ludziom wyżywienie i odzież. Dawid, pierwszy król Izraela był pasterzem. Potem Pan Bóg powierzył mu swoją trzodę. Czytamy o tym w 2 Samuelowej 5:2 „i Pan rzekł do ciebie: Ty będziesz pasł mój lud, Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem.” Później Dawid pasterz, tworzy piękny Psalm, „Pan jest pastorem moim”. W Nowym Testamencie czytamy, ze pasterze jako pierwsi oddali pokłon Zbawicielowi.
Biada pasterzom Izraela, którzy pasą samych siebie
Izrael znalazł się w tragicznym położeniu. Jerozolima zdobyta, Świątynia spalona, część ludu jest już w niewoli w Babilonie, druga część, skuta kajdanami jest w drodze. Inni podążają do Egiptu, łudząc się, że tam znajdą swój raj na ziemi. Jeszcze inni ukrywają się po okolicznych jaskiniach. Naród jest w rozproszeniu. Ten opłakany stan zawdzięczają głównie swoim przywódcom, pasterzom. Kim byli pasterze ? Nehemiasz wymienia; królowie, książęta, prorocy i ojcowie.
„Teraz więc, Boże nasz, Boże wielki, potężny i straszny, który dotrzymujesz przymierza i łaski, niechaj nie wyda ci się małym cały ten mozół, jaki nas spotkał, naszych królów, naszych książąt, kapłanów, naszych proroków i naszych ojców oraz cały lud twój, od czasów królów asyryjskich aż do dziś dnia. Wszak Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie: nasi królowie, nasi książęta, nasi kapłani i ojcowie nie wypełniali twojego Zakonu i nie zważali na twoje przykazania i na twoje napomnienia, których im udzielałeś. Gdy jeszcze byli w swoim królestwie, mimo obfitych dóbr, które im dałeś, w ziemi rozległej i urodzajnej, którą im dałeś, nie służyli ci i nie odwrócili się od swoich złych uczynków.” Nehemiasza 9:32-35
„Biada pasterzom Izraela, którzy pasą samych siebie. Czy pasterze nie powinni paść owiec? Spożywacie mleko, okrywacie się wełną, zabijacie tłuste sztuki, ale owiec nie chcecie paść.” Widzimy tutaj ogromny egoizm pasterzy, którzy dbali o samych siebie. Najważniejsze było ich dobro, a owce traktowali instrumentalnie. One potrzebne były im jedynie do samorealizacji, do urzeczywistnienia swoich wizji o wielkości, o władzy, o bogactwie i sukcesie. Słabe i bezbronne owce miały ich tylko karmić, odziewać oraz zaspakajać wszelkie inne egoistyczne potrzeby.
Tej, która się odłączyła, nie zawróciliście
Dalej czytamy; „Słabej nie przywracacie sił, nie wzmacniacie jej, chorej nie leczycie, skaleczonej nie opatrujecie, zabłąkanej nie zawracacie, tej, która się odłączyła, nie zawróciliście, zaginionej nie szukacie. Traktujecie je surowo i okrutnie.” W innych tłumaczeniach czytamy; „W mocy panowaliście nad nimi, i w przymusie.”; „Z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi.” Biblia Warszawska oddaje to w taki sposób; „a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo.”
Panowanie i przymus. Użyte tutaj słowa hebrajskie mówią o ucisku, podporządkowaniu, wywieraniu presji, odnoszą się do „deptania w tłoczni.”
To nie owce były winne całej tej opłakanej sytuacji w jakiej znalazł się naród wybrany. Nie owce. Musimy to tutaj bardzo wyraźnie podkreślić. Dzisiaj wiele owiec odchodzi ze swoich stad, bo są słabe, wycieńczone, nie wzmacniane, nie leczone, nie szukane. Wiele silnych owiec traktowane jest surowo i okrutnie. A pasterze nadal dobrze się mają. Uczą się jak zarządzać zasobami ludzkimi, jak manipulować trzodą by przyniosła jak największe zyski. Są apodyktyczni i aroganccy. Ważny jest ich wizja, ich autorytet, siła i moc. Są zintegrowani, poklepują się po plecach, uśmiechnięci lubią pozować do zdjęć, są gwiazdami telewizyjnymi. Tworzą instytuty przywództwa i alianse. Panuje wśród nich solidarność zawodowa, zmowa milczenia. Oni nigdy niczemu nie są winni. Winne są owce…
Rozproszyły się moje owce
Dlatego rozproszyły się z braku pasterza
i stały się łupem wszystkich dzikich zwierząt.
Rozpierzchły się.
Błąkają się moje owce po wszystkich górach,
po wszystkich wysokich pagórkach.
Po całym kraju rozproszyły się moje owce.
Nikt się nie troszczy o nie, nikt ich nie szuka.
Skutkiem tej, skrajnie egoistycznej i nieodpowiedzialnej postawy pasterzy było rozproszenie owiec. To oni doprowadzili Izrael, a potem Judę do duchowego bankructwa, ruiny i upadku. To dzięki nim owce trafiły na długie lata do niewoli. Rozpierzchły się…
https://ezechiela.blogspot.com/2016/08/ezechiela-341-9.html



Opublikuj komentarz