×

Rzymian 14:1-4

Rzymian 14:1-4

„A słabego w wierze przyjmujcie [przygarnijcie], nie wdając się w ocenę jego [osobistych] poglądów [rozważań], [nie spierając się]. Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę [warzywa] jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym [nie ma za nic tego], który nie je, a kto nie je, niech nie osądza [potępia] tego, który je; albowiem Bóg go przyjął [przygarnął].  Kimże ty jesteś, że osądzasz [potępiasz] cudzego sługę? Czy stoi [trwa], czy pada, do Pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać [postawić] go.”


W tym tygodniu nasze wspólne rozważania będą krążyły wokół naszych poglądów, szczególnie dotyczących jadłospisu, wokół  pogardy i osądzania innych. Powiemy sobie o podziale uczniów Jezusa na słabych w wierze i na mocnych. Czy taki podział istnieje ?

Punktem wyjściowym do rozważań chciałbym aby była uchwała starszyzny w Jerozolimie. Mówi ona bardzo wyraźnie, żeby wystrzegać się spożywania mięsa ofiarowanego bałwanom, krwi oraz mięsa ze zwierząt uduszonych. Czy uczniowie Jezusa mogli jeść wszystko? „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.” Dzieje 15:28,29

Niejedzenie mięsa było tematem wielu poważnych, filozoficznych dyskusji

Musimy pamiętać, ze list Pawła był pisany do wierzących w Rzymie. Rzym był metropolią gdzie mieszkali ludzie z całego ówczesnego świata. Była tam jedna wielka mieszanina kultur, upodobań kulinarnych, religii, poglądów, ubiorów, nawyków itp. A zatem gdy wierzący spotykali się na wspólnych posiłkach, a każdy z nich przynosił własne jedzenie, to dla jednych było ono zgorszeniem, a innych przyprawiało o mdłości, a całe spotkanie mogło szybko przerodzić się w dyskusję lub spory o to co można jeść, a czego nie, w co się ubierać, a w co nie. W naszym dzisiejszym fragmencie czytamy; „słaby zaś jarzynę [warzywa] jada.” Zauważmy, że tutaj nie chodzi o spór o rodzaj mięsa, ale raczej o całkowite niejedzenie mięsa. Gladiatorzy byli na diecie bezmięsnej, wielu filozofów praktykowało, wegetarianizm. Pitagoras był wegetarianinem. Nie jadł mięsa, a jego uczniowie stosowali dietę bezmięsną zwaną dieta pitagorejską. W późnym chrześcijaństwie i średniowiecznym Kościele wielu mnichów rezygnowało z mięsa w ramach ascezy. Niejedzenie mięsa było tematem wielu poważnych, filozoficznych dyskusji.

„Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek.” Rzymian 14:21

Podobna sytuacja miała miejsce w Koryncie, w Galacji i w Kolosach. W 1 Koryntian 8 : 8-13 Paweł napisał; „Zapewne, pokarm nie zbliża nas do Boga, gdyż nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy. Baczcie jednak, aby ta wolność wasza nie stała się zgorszeniem dla słabych. Albowiem jeśliby kto ujrzał ciebie, który masz właściwe poznanie, siedzącego za stołem w świątyni pogańskiej, to czyż to nie pobudzi sumienia jego, ponieważ jest słaby, do spożywania mięsa składanego w ofierze bałwanom? I tak przyczyni się twoje poznanie do zguby człowieka słabego, brata, za którego Chrystus umarł. A tak, grzesząc przeciwko braciom i obrażając ich słabe sumienie, grzeszycie przeciwko Chrystusowi. Przeto, jeśli pokarm gorszy brata mego, nie będę jadł mięsa na wieki, abym brata mego nie zgorszył. „

Niechże was tedy nikt nie sądzi [potępia] z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.” Kolosan 2:16

Teraz dokładnie popatrzmy na pewną myśl, jaką Paweł zapisał w Liście do zboru w Koryncie.

„Wszystko wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego. Wszystko, co się sprzedaje w jatkach, jedzcie, o nic nie pytając dla spokoju sumienia; albowiem Pańska jest ziemia i to, co ją wypełnia. A jeśli was kto z niewiernych zaprosi, a chcecie pójść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, o nic nie pytając dla spokoju sumienia. A jeśliby wam ktoś powiedział: To jest mięso złożone w ofierze bałwanom, nie jedzcie przez wzgląd na onego, który na to wskazał, i dla spokoju sumienia; mówię zaś nie o twoim sumieniu, lecz o sumieniu bliźniego; bo dlaczegóż by moja wolność miała być sądzona przez cudze sumienie? A jeśli ja z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć za to, za co ja dziękuję? A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, ani zborowi Bożemu, jak i ja staram się pod każdym względem podobać się wszystkim, nie szukając korzyści własnej, lecz wielu, aby byli zbawieni.” 1 Koryntian 10: 23-33

A teraz przeczytajmy kilka wierszy wcześniej. Paweł w swoich rozważaniach próbuje zrównoważyć chrześcijańską wolność i odpowiedzialność za innych. Powyższy fragment nie może być oderwany od tego co Paweł napisał nieco, kilka wierszy wcześniej.

„Cóż tedy chcę powiedzieć? Czy to, że mięso składane w ofierze bałwanom, jest czymś więcej niż mięsem? Albo że bożek jest czymś więcej niż bałwanem? Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami. Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów. Albo czy chcemy Pana pobudzać do gniewu? Czyśmy mocniejsi od niego?” 1 Koryntian 10:19-22

Z jednej strony Paweł pisze, że mięso ofiarowywane bożkom praktycznie jest tylko mięsem, a bożek jest tylko bałwanem. Nic więcej. Jednak jest ważne, gdzie to mięso jest spożywane, w jakich okolicznościach i w jakim towarzystwie. Paweł dopuszcza kupienie mięsa „sakralnego” na targu, zjedzenie go u sąsiadów, ale ostrzega przed udziałem w ich „nabożeństwach” i jedzeniem tam mięsa przeznaczonego na ofiarę. Paweł ostrzega przed uczestniczeniem w demonicznych ceremoniach religijnych, którym często towarzyszyło biesiadowanie….

Fragment z bloga ze studium listu do Rzymian

https://listdorzymian.blogspot.com/2018/10/rozdzia-14-1-4.html

Opublikuj komentarz