×

Gdyż Lewita został u mnie kapłanem

Gdyż Lewita został u mnie kapłanem

Manipulowanie biblijną prawdą, lekceważenie jej, zabawianie się nią, obniżanie Bożych standardów zawsze prowadzi do upadku moralnego, a dalej do bratobójczych wojen.

Lewita z pogórza efraimskiego nie jest znaną postacią. Nie jest on też uznawany za sędziego narodu izraelskiego. Bardziej znani nam to Gedeon, Debora i Barak czy Samson. O tajemniczym Lewicie czytamy w końcowych rozdziałach Księgi Sędziów (rozdziały od 17 do 21). Nieczęsto słyszymy kazania oparte na tym fragmencie. Jest on na tyle szokujący, że unika się, być może z obawy by dzieci nie słyszały, zapisanej tam drastycznej historii. Tak, to jest kazanie dla dorosłych. Dzisiaj chciałbym, aby tragiczna historia tajemniczego sędziego, stała się pouczającą alegorią dla współczesnych wspólnot chrześcijańskich, zwanych ogólnie kościołem.
[…]
Wtedy Micheasz rzekł: Teraz wiem, że Pan będzie mnie darzył powodzeniem, gdyż Lewita został u mnie kapłanem” (Sdz 17:13 ).

Fałszywa doktryna jest wygodna i niezobowiązująca. Pozwala wracać do własnych grzechów i nie przejmować się zbytnio następującymi po sobie ciągłymi upadkami. Złe zrozumienie nauki o bojaźni Bożej, sadza człowieka i jego egoistyczne JA na tronie, czyniąc go bożkiem zarówno dla samego siebie, jak i dla innych. Złe zrozumienie nauki o łasce i o prawie Bożym zamienia wspólnoty w kościoły cool&crazy, w kościoły komercyjne wg idei Ricka Warrena, w domy kultury, w miejsca coraz bardziej przyjazne, nie tyle dla grzeszników, co dla samego grzechu. Dla każdego coś miłego. Żadne Boże zasady nie obowiązują. Przecież Bóg nie jest legalistą i kocha wszystkich. „W tym czasie nie było jeszcze króla w Izraelu; każdy robił, co mu się podobało” (Sdz 21:25 ).

Jeden z pastorów niedawno napisał: „W naszych czasach, często spotykam się z grzecznym nastawieniem do osób, które nie trzymają się nauki biblijnej. Słyszę, iż należy podchodzić do wszystkich z miłością i łagodnością. Niestety, takie podejście najczęściej kończy się wpadnięciem w pułapkę ’nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu’ (Ef 4:14 )”. Nie można zasłaniać się miłością, gdyż prawdziwa miłość „…nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy…” (1Kor 13:6 ). Nie można oddzielić miłości od prawdy, a ta jest jedna, biblijna, natchniona i zachowana niezmiennie w Kościele od początku. Wszystko inne, od nie biblijnej tradycji, aż po stosowanie świeckich metod budowania kościoła, jest herezją. Chyba, że ktoś z grzeczności wobec fałszywego nauczyciela, woli narazić się na zwiedzenie herezją, co niechybnie doprowadzi go również do odejścia od zdrowej nauki”.

Inny pastor powiedział; „Tak jest. Stara jak świat idea jedności w różnorodności odradza się wciąż na nowo, zdobywając serca i umysły na wszystkich kontynentach. …Chrześcijanie chodzą się zabawiać w świecie, a świat jest zapraszany i mile widziany na spotkaniach chrześcijańskich. Mądrość świata przejmuje stery w kierowaniu zborem. Nieważne, kto ma jakie poglądy i zamiary, ważne, że jest pozytywny, wpływowy i miły. Babilon zdaje się mieć coraz lepiej. Chrześcijańska godność i moralność chyli czoła i oddaje honory zboczeniu i demoralizacji”.

Odpowiedzialna miłość nie polega na ciągłym poklepywaniu po plecach, czasami musi pogrozić palcem lub uderzyć pięścią w stół.

Cały artykuł: „Szokujące poselstwo pewnego Lewity”

https://ezechiela.blogspot.com/2016/03/szokujace-poselstwo-pewnego-lewity.html

Opublikuj komentarz