×

Modlitwa mniejszego proroka

Modlitwa mniejszego proroka

Wprowadzenie do książki A.W. Tozera
„Głos proroka”

Kiedy A.W. Tozer dopiero rozpoczynał swoją służbę kaznodziejską, wówczas odbył rozmowę kwalifikacyjną z grupą starszych kościoła i kaznodziejów w sprawie swojej ordynacji. On już dotąd głosił ewangelię na rogach ulic, pod namiotami ewangelizacyjnymi, a teraz w małym zborze, gromadzącym się w budynku sklepu, w górzystym regionie stanu Zachodnia Wirginia. Po rozmowie z nim grupa starszych spotkała się razem i wszyscy doszli do jednego wniosku: ten człowiek nie jest gotowy, abyśmy mieli go ordynować na pastora — nie ukończył szkoły średniej; nie uczęszczał do szkoły biblijnej ani seminarium teologicznego; nie odbył żadnego szkolenia w służbie kaznodziejskiej. 

Zebrani mężczyźni byli bliscy podjęcia decyzji, że odmówią ordynacji Tozerowi, kiedy jeden z ich grona zabrał głos i stwierdził: „len człowiek ma prawdziwą pasję do służby; i chociaż nie posiada wyższego wykształcenia ani nie odbył szkolenia w służbie kaznodziejskiej, to myślę, że powinniśmy spróbować”. 

Niechętnie zgodzili się na ordynację. 

Trzeba przyznać, że Tozer nie pasował do szablonu służby swoich czasów. Jestem pewien, że nie pasowałby również do dzisiejszego schematu. 

Prorok, którym posługuje się Bóg, jest w wyjątkowy sposób powołany przez Boga. Nigdy nie zgłasza się na ochotnika do tej pracy. On jest powołany. Pomyśl o życiu takich biblijnych proroków jak Eliasz, Elizeusz, a nawet Jan Chrzciciel. Pomyśl o Dawidzie. Nikt nie myślał, że Dawid, pasterz Dawid mógł zostać królem, ale okazał się najwybitniejszym królem, jakiego kiedykolwiek miał Izrael. 

A.W. Tozer był podobny do Dawida. Niewiele osób myślało, że kiedykolwiek osiągnie coś w służbie, a jednak stał się jednym z wiodących głosów swojego pokolenia, miał bowiem przesłanie, które posiada do dziś trwałą wartość dla tych, którzy mają uszy do słuchania.

To nie ludzka aprobata sprawiła, że doktor Tozer stał się prorokiem swoich czasów; było to Boże wezwanie — Boski wybór człowieka, który chciał być narzędziem Pana Boga. Niemożliwe jest zdefiniowanie tego „powołania”. Myślę, iż Tozer zgodziłby się z moim stwierdzeniem, że ci, którzy wydają się odpowiedni do pracy, nie są tymi, których powołuje Bóg. Bóg wybiera mężczyznę lub kobietę, którzy nie współgrają ze swoim pokoleniem. Bóg posługuje się daną osobą nie dlatego, iż ona pasuje do swojej generacji, ale zazwyczaj dlatego, że ona do niej nie pasuje. 

Po tym, jak starsi i kaznodzieje pomodlili się i nałożyli na niego ręce, Tozer wycofał się na ubocze, aby spotkać się ze swoim Zbawicielem w sekretnym miejscu i ciszy. Tam już jego przychylnie usposobieni bracia nie mogli go zabrać. Tozer zapisał wypowiedzianą wtedy modlitwę, która stanowiła jego przymierze zawarte z Bogiem. Trzydzieści lat później opublikował ją w redagowanym przez siebie czasopiśmie The Alliance Witness i nazwał ją „Modlitwą mniejszego proroka”. Modlitwa ta była wielokrotnie publikowana. Jej słowa ujawniają stan serca człowieka, którym Bóg może się posługiwać:

Panie, usłyszałem Twój głos i przestraszyłem się. Powołałeś mnie do niezwykłego zadania w trudnym i niebezpiecznym czasie. Zamierzasz wstrząsnąć wszystkimi narodami i ziemią, a także niebem, aby pozostało to, czym nie można wstrząsnąć. O Panie, mój Panie, zniżyłeś się, żeby uhonorować mnie, abym był Twoim sługą. 

Nikt nie bierze tego zaszczytu samodzielnie, natomiast otrzymuje go ten, który jest powołany przez Boga jak Aaron. Wyznaczyłeś mnie, Twego posłańca do tych, którzy są opornego serca i niechętni do słuchania. Odrzucili Ciebie, Mistrza, i nie należy się spodziewać, że przyjmą mnie, sługę. 

Mój Boże, nie będę tracił czasu na użalanie się nad moją słabością ani nad tym, że nie nadaję się do tego dzieła. Odpowiedzialność nie spoczywa na mnie, lecz na Tobie. Ty powiedziałeś: 

„Ja cię znałem — Ja ciebie ustanowiłem — Ja cię uświęciłem”, a także powiedziałeś: „Pójdziesz do wszystkich, do których cię poślę, i cokolwiek ci rozkażę, to będziesz mówił”. Kimże ja jestem, by spierać się z Tobą lub kwestionować Twój suwerenny wybór? Decyzja nie należy do mnie, lecz do Ciebie. Niech tak będzie, Panie. Niech się stanie Twoja wola, a nie moja. 

Dobrze wiem, Boże proroków i apostołów, że tak długo, jak będę Cię szanował, Ty będziesz szanował mnie. Pomóż mi zatem złożyć uroczystą przysięgę, że będę Cię szanował w całym moim przyszłym życiu i pracy — czy to przez zysk, czy przez stratę, przez życie czy przez śmierć — a następnie dotrzymać tej przysięgi tak długo, jak będę żył. 

Nadszedł czas, Boże, abyś działał, ponieważ wróg wszedł na Twoje pastwiska, a owce uległy rozbiciu i rozproszeniu. Dominują fałszywi pasterze, którzy zaprzeczają, że istnieje niebezpieczeństwo i śmieją się z zagrożeń, które otaczają Twoją trzodę. Owce ulegają zwiedzeniu, szerzonemu przez tych najemników i podążają za nimi w duchu wielkiej lojalności, podczas gdy wilk zbliża się, aby je zabijać i niszczyć. Proszę Cię, daj mi bystre oczy, abym wykrywał obecność wroga; daj mi zrozumienie, żebym widział, i odwagę, abym wiernie przekazywał to, co widzę. Uczyń mój głos tak podobnym do Twojego, aby nawet chore owce rozpoznały go i poszły za Tobą. 

Panie Jezu, przychodzę do Ciebie po duchowe przygotowanie. Połóż na mnie swoją rękę. Namaść mnie olejem proroka Nowego Testamentu. Nie pozwól mi stać się religijnym uczonym w Piśmie, gdyż w ten sposób utracę moje prorocze powołanie. Zachowaj mnie od przekleństwa, które ciąży na współczesnym duchowieństwie: przekleństwa kompromisu, naśladownictwa i traktowania służby jako zawodu. Zachowaj mnie od błędu oceniania kościoła na podstawie jego wielkości, popularności czy wysokości rocznej ofiary. Pomóż mi pamiętać, że jestem prorokiem — nie propagatorem, nie menedżerem religijnym, ale prorokiem. Niech nigdy nie stanę się niewolnikiem tłumów. Uzdrów moją duszę z cielesnych ambicji i uwolnij mnie od pragnienia rozgłosu. 

Ocal mnie od zniewolenia tymi rzeczami. Niech nie marnuję swoich dni na krzątaniu się po domu Bożym. Napełnij mnie bojaźnią Bożą, Panie i zaprowadź mnie do miejsca modlitwy, gdzie będę mógł zmagać się z księstwami i mocami oraz władcami ciemności tego świata. Wybaw mnie od przejadania się i późnego zasypiania. Naucz mnie samodyscypliny, abym był dobrym żołnierzem Jezusa Chrystusa. 

Podejmuję się ciężkiej pracy i przyjmuję małe nagrody w tym życiu. Nie proszę o łatwe miejsce. Postaram się być ślepy na małe sposoby, które mogłyby uczynić życie łatwiejszym. Jeśli inni szukają łatwiejszej ścieżki, postaram się podążać trudną drogą, nie osądzając ich zbyt surowo. Będę oczekiwać sprzeciwu i gdy on nadejdzie, starać się przyjmować go spokojnie. A jeśli — jak to się czasem zdarza Twoim sługom — otrzymam wdzięczne dary od Twego życzliwego ludu, stań przy mnie i ocal mnie od plagi, która często po tym następuje. Naucz mnie używać wszystkiego, co otrzymuję w taki sposób, aby nie zranić mojej duszy ani nie zmniejszyć mojej duchowej mocy. A jeśli dzięki Twojej opatrzności zostanę uhonorowany przez Twój Kościół, to nie pozwól mi zapomnieć w tej godzinie, że jestem niegodny najmniejszego z przejawów Twojego miłosierdzia i że gdyby ludzie znali mnie tak blisko, jak ja znam siebie, wstrzymaliby swoje zaszczyty lub obdarzyli nimi innych, godniejszych ich otrzymania. 

A teraz, Panie nieba i ziemi, poświęcam Tobie moje pozostałe dni; niech będzie ich wiele lub niewiele, jak zechcesz. Pozwól mi stanąć przed wielkimi lub służyć biednym i pokornym; ten wybór nie należy do mnie, a ja nie chciałbym na niego wpłynąć nawet wtedy, gdybym potrafił. Jestem Twoim sługą, aby czynić Twoją wolę, a ta wola jest dla mnie słodsza niż pozycja, bogactwo czy sława; i wybieram ją ponad wszystkie rzeczy na ziemi czy w niebie. 

Chociaż jestem wybrany przez Ciebie oraz zaszczycony wysokim i świętym powołaniem, nie pozwól mi nigdy zapomnieć, że jestem tylko człowiekiem z prochu i popiołu, człowiekiem ze wszystkimi naturalnymi wadami i namiętnościami, które nękają rodzaj ludzki. Dlatego proszę Cię, mój Panie i Odkupicielu, zachowaj mnie od samego siebie i od wszystkich szkód, które mógłbym wyrządzić sobie, starając się być błogosławieństwem dla innych. Napełnij mnie Twoją mocą przez Ducha Świętego, a pójdę w Twojej mocy i opowiem o Twojej sprawiedliwości, właśnie jedynie Twojej. Będę szerzył przesłanie miłości, dopóki moje normalne siły mi na to pozwolą. 

Potem, drogi Panie, kiedy będę stary, zmęczony i zbyt utrudzony, aby iść dalej, przygotuj dla mnie miejsce w górze i spraw, abym był zaliczony do Twoich świętych w wiecznej chwale, Amen. AMEN. 

W dalszych latach doktor Tozer odnawiał to przymierze z Bogiem. Był to jedyny dokument, który zawsze nosił przy sobie. 

Ta książka jest oparta na różnych kazaniach, które dr Tozer głosił na temat proroka i jego pracy. Dzisiejszy Kościół rozpaczliwie potrzebuje takiego proroka, jakiego opisuje dr Tozer. Książka ta podkreśla ogromne znaczenie posługi proroka w dzisiejszym Kościele, opierając się na życiu takich biblijnych proroków jak Eliasz, Elizeusz, a nawet Jan Chrzciciel.

Służba proroka znacząco wybiega poza jego pokolenie. Ważność proroka jest widoczna w jego przesłaniu, które przekracza pokolenia; chociaż posłaniec fizycznie odszedł, przesłanie pozostaje żywe. Oby Bóg wzbudził więcej proroków, którzy będą głosili przesłanie w naszym pokoleniu i w późniejszym czasie. 

James L. Snyder 

Aiden Wilson Tozer
„Głos Proroka – Kto przemawia w imieniu Boga?”
Fundacja Świadome Chrześcijaństwo

Opublikuj komentarz