×

Chrześcijaństwo w krótkich spodenkach

Chrześcijaństwo w krótkich spodenkach

Wiele mamy o nim [o tym] do powiedzenia, a trudno wam to wyjaśnić, ponieważ staliście się ociężali [obojętni, apatyczni, leniwi, niechętni] w słuchaniu. Chociaż bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, znowu potrzebujecie, żeby was ktoś uczył początkowych zasad słów [mów] Bożych, i staliście się ludźmi, którzy potrzebują mleka, a nie stałego [solidnego] pokarmu.  Każdy bowiem, kto żywi się tylko mlekiem, jest niewprawny [nie doświadczony] w słowie sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem.” List do Hebrajczyków 5:11-13

Autor Listu chciałby poruszyć pewne tematy nieco głębiej, ale obawia się, że to będzie to nudne, przydługie i nie do zaakceptowania dla leniwych, obojętnych i apatycznych adresatów. Pierwsze rozdziały Listu to trudne, ale ważne tematy dotyczące osoby Pana Jezusa i wytrwałości w wierze. Często i te fragmenty są pomijane w rozważaniach. Takie ambitne listy jak do Rzymian czy do Hebrajczyków, sa pomijane w rozważaniach, a nawet w kazaniach. „No bo po co zajmować się tak zawiłymi sprawami dotyczącymi osoby Jezusa czy liturgii kapłaństwa starotestamentowego, przecież to nie jest potrzebne do zbawienia” Czyżby?

Dziś w wielu miejscach unika się rozważania głębszych „wyższych”,  tematów teologicznych. Słuchacze są leniwi, obojętni lub apatyczni, niechętni by zagłębiać się w zaawansowane nauczanie. Wolą powierzchowne, miłe dla ucha, krótkie, okraszone dowcipami kazania, nie wymagające intelektualnego zaangażowania. Chrześcijanie stają się emocjonalnymi i duchowymi niemowlakami karmionymi tylko mlekiem, i do tego często sztucznym i modyfikowanym. Tyle, że karmienie się tylko „mlekiem” prowadzi do duchowej anemii, odstępstwem, wycofaniem się, utratą wiary, zaniedbaniem zbawienia i nie wejściem do odpocznienia oraz brakiem rozeznania pomiędzy dobrem a złem.

Zauważmy, że autor Listu pisze o wierzących o długim stażu w wierze, którzy z uwagi na czas powinni być nauczycielami. Tymczasem jako wtórni analfabeci muszą wrócić do szkoły. Jednak autor nie zamierza reedukować adresatów Listu, tylko pisze,  jeżeli Bóg pozwoli, zajmie się zaawansowanym, solidnym nauczaniem. Nie ma zgody na chrześcijaństwo w krótkich spodenkach. Na dorosłych wierzących, których trzeba od nowa uczyć jak jeść łyżeczką, jak zawiązywać buty, myć ręce. Tolerowanie takiego stanu w sobie i we wspólnocie jest niebezpieczne i prowadzi do duchowej śmierci.

Opieszałość i niechęć do słuchania i rozważania Słowa jest oznaką cielesności. Podobny zarzut karmienia się tylko mlekiem, jako oznakę cielesności, kieruje Paweł do zboru w Koryncie; „I ja, bracia, nie mogłem do was mówić jak do ludzi duchowych, ale jak do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie.  Karmiłem was mlekiem, a nie stałym pokarmem, bo jeszcze nie mogliście go przyjąć, a nawet teraz jeszcze nie możecie; Gdyż jeszcze jesteście cieleśni. Skoro bowiem jest między wami zazdrość, kłótnie i podziały, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie na sposób ludzki?” 1 Kor. 3:1-4

Dziś wielu chrześcijan zadowala się mlekiem i pragnie zaznać uspokojenia „łechtania ucha i sumienia” w „ciumkaniu smoczka”. Znałem sprawnego intelektualnie człowieka który przez blisko dziesięć lat na wywołanie ewangelistów wychodził do przodu by przyjąć Jezusa, a już powinien być nauczycielem innych… Istnieje rodzaj zaburzenia znany jako infantylizm emocjonalny to szersze pojęcie, odnoszące się do ogólnej niedojrzałości, my tutaj mówimy o infantylizmie duchowym. Jest jeszcze jedno zaburzenie w osobowości człowieka, co określa się syndromem Piotrusia Pana, to o osobach którzy w swoich zachowaniu unikają dorosłości. Pomijając psychologiczne ustalenia, takie zachowania świadczą o tym, że uczeń Chrystusa jest jeszcze „cielesny”.

„My zaś nie przyjęliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, żebyśmy wiedzieli, które rzeczy są nam od Boga darowane.  A o tym też mówimy nie słowami, których naucza ludzka mądrość, lecz których naucza Duch Święty, stosując do duchowych spraw to, co duchowe.  Lecz cielesny człowiek nie pojmuje tych rzeczy, które są Ducha Bożego. Są bowiem dla niego głupstwem i nie może ich poznać, ponieważ rozsądza się je duchowo. 1 Kor. 2: 12-14

Efezjan 4:14 „Abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi każdym powiewem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na manowce błędu.”

Chociaż bowiem ze względu na czas powinieneś być nauczycielem….

Jak plac zabaw przy kościele zbliża ludzi poprzez zabawę.

Wiele kościołów zepchnęło na dalszy plan głoszenie Słowa Bożego i kult na rzecz rozrywki, najwyraźniej wierząc, że muszą przyciągać nowych wiernych, odwołując się do cielesnych pragnień, wygody oraz kulturowego zapotrzebowania na widowiskowe, ale pozbawione głębi duchowej doświadczenia. Krytycy twierdzą, że ten model „worshiptainmentu” przenosi punkt ciężkości z kultu skoncentrowanego na Bogu na przyjemność skoncentrowaną na człowieku, przedkładając liczne tłumy nad głębokie uczniostwo.

Odczuwalne potrzeby ponad prawdą: Kazania zawierają „zwięzłe przemówienia” na tematy o bezpośrednim znaczeniu osobistym, takie jak porady dotyczące samopomocy lub relacji, zamiast dogłębnego, ekspozycyjnego nauczania Pisma Świętego.

Mentalność konsumenta: Takie podejście może zachęcać wiernych do postrzegania kościoła jako miejsca, w którym można zaspokoić swoje potrzeby, a nie jako miejsca służby, zamieniając ich w konsumentów produktów religijnych.

Dla przykładu Kościół Sage Hills (Waszyngton) zbudował duży, dostępny dla społeczności plac zabaw z wieżami i mostami linowymi, aby przyciągnąć i „zjednoczyć rodziny”.

Inwestycja w przyszłość

Zanim przystąpiono do realizacji projektu budowy placu zabaw na zamówienie, pastor kościoła Sage Hills odwiedził kilka kościołów w całym kraju. Wiele z tych obiektów znajdowało się w stanie zaniedbania. Wspólnota kościoła Sage Hills zjednoczyła się, aby zapobiec podobnej sytuacji na terenie swojego kampusu.

Kościół rozpoczął kampanię pod hasłem „Not On Our Watch” (Nie na naszej zmianie). Ogólną filozofią tej kampanii było to, że Sage Hills powinno być proaktywną siłą napędową wpływającą na swoją społeczność.

„Chcieliśmy zainwestować w przyszłość tego kościoła, w przyszłość tej społeczności i podjąć wysiłek, aby przyciągnąć młodsze rodziny do społeczności Sage Hills” – powiedział Smith. „Aby to zrobić, musieliśmy wykazać się kreatywnością i wymyślić nowe sposoby, aby przyciągnąć ludzi na nasz teren”.

W sierpniu 2019 roku w katedrze w Norwich zainstalowano zjeżdżalnię o wysokości 55 stóp (16,7 metra) w historycznej nawie głównej w ramach kampanii „Seeing It Differently”. Ta tymczasowa platforma widokowa o wysokości 12 metrów miała na celu umożliwienie zwiedzającym bliższe obejrzenie XV-wiecznych zwieńczeń sklepienia oraz integrację poprzez rozrywkę. Zdjęcie pokazuje biskupa głoszącego kazanie ze zjeżdżalni. Ta kontrowersyjna inicjatywa miała na celu zwiększenie zaangażowania zwiedzających, ale wywołała debatę na temat wykorzystania miejsca kultu religijnego do celów rozrywkowych.


Katedra w Norwich: biskup wygłasza kazanie ze zjeżdżalni –
https://www.bbc.com/news/uk-england-norfolk-49389623



Opublikuj komentarz